Jolanta Kwaśniewska jest wściekła na to, co się dzieje. W TVN24 wspomniała o swojej ciąży. "Przestałam czuć ruchy dziecka"

Jolanta Kwaśniewska wypowiedziała się w sprawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Przy okazji podzieliła się swoją poruszającą historią z czasów, kiedy była w ciąży.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zakazu aborcji doprowadził do ogólnopolskiego strajku. Tysiące Polek i Polaków protestuje, gdyż nie zgadza się z orzeczeniem, według którego aborcja w przypadku ciężkich wad płodu jest niezgodna z Konstytucją RP.

Swoje zdanie wyrażają także osoby znane oraz pełniące ważne funkcje w państwie. Niedawno na temat aborcji wypowiedziała się Jolanta Kwaśniewska. Kilka dni temu pisaliśmy o tym, że była pierwsza dama skomentowała milczenie Agaty Dudy. Teraz Kwaśniewska pojawiła się w programie "Kropka nad i", gdzie opowiedziała m.in. o ciąży na początku lat 80.

Joanna RacewiczJoanna Racewicz opowiedziała poruszającą historię kobiety, która straciła ciążę. "Mam być grobem dla własnego dziecka?"

Jolanta Kwaśniewska komentuje decyzję Trybunału Konstytucyjnego

W ostatnim wydaniu prowadzonego przez Monikę Olejnik programu "Kropka nad i" pojawili się Bronisław Komorowski i Jolanta Kwaśniewska. Oboje zgodzili się, że dotychczas panujące prawo aborcyjne nie było doskonałe, ale stanowiło pewien kompromis, który w miarę sprawnie funkcjonował przez wiele lat. 

Jolanta Kwaśniewska przyznała, że jest wściekła z powodu wyroku, który zapadł 22 października. Jednocześnie wyraziła zrozumienie dla determinacji kobiet, które walczą o możliwość wyboru. Jak dodała, jest dumna z osób, które wyszły na ulice, by wziąć sprawy w swoje ręce. 

Jestem wściekła. Jest we mnie ogrom takich negatywnych uczuć, których w sobie nie widziałam. Najkrócej powiedziałabym, to pewnie będzie gdzieś tam cytowane jako moja ważna wypowiedź, że po prostu jestem "w, wykropkowane, a", jak większość Polek i Polaków - powiedziała w TVN 24 Jolanta Kwaśniewska.

Jolanta Kwaśniewska wspomina swoją ciążę

Przy okazji była pierwsza dama opowiedziała na antenie swoją historię, z którą przyszło jej się zmierzyć. Okazuje się, że kiedy miała urodzić Olę, przestała w pewnym momencie czuć ruchy dziecka. W latach 80. była to tak naprawdę jedyna informacja dla kobiety, czy z jej ciążą jest wszystko dobrze - kiedy ruchy płodu przestawały być wyczuwalne, jasne było, że dzieje się coś bardzo niedobrego:

Pamiętam z mojego własnego życia taki dla mnie bardzo ważny dzień, to był 13.02.1981 roku, bardzo trudny czas. To był dzień, kiedy powinnam urodzić moją córkę. I dokładnie tego dnia przestałam czuć ruchy mojego dziecka. I pamiętam moje przerażenie. Ja miałam miesiąc wcześniej bardzo poważny wypadek samochodowy, prowadziłam sama samochód - rozpoczęła.

Ola KwaśniewskaOla Kwaśniewska zadrwiła sobie z hejterów. Opublikowała zdjęcie z dziećmi

Nie miałam pojęcia, czy z moim dzieckiem dzieje się wszystko dobrze. Tak długo, jak czułam jego ruchy, byłam spokojna. Tego trzynastego, dokładnie wtedy, kiedy miałam urodzić Oleńkę, przestałam czuć ruchy mojego dziecka. Natychmiast pojechaliśmy na Starynkiewicza, na oddział patologii ciąży i tam na szczęście zbadał mnie lekarz i powiedział, że wszystko jest dobrze, moje dziecko po prostu szykuje się do tego ataku, który nastąpił trzy dni później - wspomina Kwaśniewska. 

Swoją wypowiedź była prezydentowa skwitowała ważnymi słowami. 

Wiem, że tak samo jak ja, każda kobieta myśli o tym do ostatniej chwili. I wtedy, pamiętajcie, nie było żadnych badań. Żadna z nas nie miała pojęcia, co dzieje się z naszym dzieckiem (...). Byłam sama z moimi myślami. Dla mnie niewyobrażalne, co czują kobiety, wiedząc, że urodzą dziecko z nieodwracalnymi wadami (...). To jest dramatyczne. To jest podłe. To jest nieludzkie - zakończyła.

Trwa strajk kobiet - tu możesz śledzić wydarzenia. Gazeta.pl daje swoje wsparcie