Aleksandra Hamkało komentuje Strajk Kobiet. Podzieliła się nagim zdjęciem w zaawansowanej ciąży. "Chciałabym być teraz z wami"

Aleksandra Hamkało zamieściła na Instagramie nagie zdjęcie z czasów zaawansowanej ciąży. Aktorka odniosła się do trwającego Strajku Kobiet i opowiedziała przy okazji swoją intymną historię.

Aleksandra Hamkało dodała na swój profil na Instagramie zdjęcie z ciążowym brzuchem sprzed miesiąca. Osobista fotografia była jednak nie tylko pretekstem do powrotu wspomnieniami do czasów oczekiwania na przyjście dziecka, ale i wątpliwości, które pojawiały się w jej głowie w tamtym czasie. Bała się, że urodzi chore dziecko. Zdradziła, że uważa, że decyzja Trybunału Konstytucyjnego nie pozwoliłaby na wybór, gdyby coś poszło nie tak.

Martyna Wojciechowska strajkujeStrajk kobiet. Martyna Wojciechowska nie poszła do pracy

Aleksandra Hamkało wspiera Strajk Kobiet 

Aleksandra Hamkało od kilku lat jest szczęśliwą żoną i matką 4-letniej Jagny. Kilka tygodni temu Hamkało pokazała zdjęcie z brzuchem w dosyć zaawansowanym etapie ciąży. Teraz wróciła wspomnieniami do tamtych chwil i podzieliła się z obserwatorami swoją osobistą historią. Jak sama przyznaje, bardzo się bała. 

Czekając na wyniki pierwszego USG, pisałam w głowie rozmaite scenariusze. Tak jak chyba większość przyszłych mam - strasznie bałam się, czy wszystko będzie OK. Czy ten czarno biały obraz przyniesie mi ulgę, czy przyniesie mi jeden z najtrudniejszych wyborów w życiu?  Nie raz zaczynałam gadkę do mojego męża „a co jeśli...” i natykałam się na szybkie „JEŚLI, to się będziemy wtedy zastanawiać. Zrób to USG najpierw” i sama siebie ochrzaniałam w głowie, bo przecież dobrze wiem, jak podsycającym emocje stanem jest bycie w ciąży. Nie trzeba ich dodatkowo nakręcać - zaczęła Hamkało.

Małgorzata RozenekMałgorzata Rozenek kasuje ostry wpis o wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji

Rezultaty badań okazały się dla aktorki pomyślne i odetchnęła z ulgą. Nie ukrywa, że ona nie musiała mierzyć się z trudnościami, które przychodzą wraz z informacją o upośledzeniu płodu lub dużej szansie na chorobę dziecka po urodzeniu. Rozumie, co kryje się za wyborem, przed którym muszą stanąć inne matki, niemające tyle szczęścia.

Kiedy pani doktor w czasie USG powiedziała „Piękny człowiek. No! Takie badania to ja lubię” pożegnałam z ulgą to nie dające wytchnienia widmo wyboru. No właśnie. WYBORU. Nie WYROKU - kontynuuje Ola.

Aktorka niestety nie może sama wyjść na ulicę, jednak wyraża dużą wdzięczność dla tych, którzy protestują.

Dziękuję Wam za niezłomną wytrwałość. Dziewczyny i chłopaki z małych miast - za odwagę! Domyślam się, że ta akcja jest o wiele trudniejsza w Waszym przypadku! Ze swojej strony mogę obiecać, że hoduję nam wszystkim chłopaka z otwartą głową. Niepokornego antysystemowca (wiem, że o to zadba jego stary), szanującego wszystkie kobiety gościa (myślę, że o to postara się jego siostra) i opętanego demonem ekologizmu feministę (już moja w tym głowa). Stay Wild! Stay Angry! Jestem z Wami- zakończyła wpis. 

Zdecydowanie się z nią zgadzamy!

Trwa strajk kobiet - tu możesz śledzić wydarzenia. Gazeta.pl daje swoje wsparcie.

Zobacz wideo Ścigaj: Wzięcie odpowiedzialności za decyzję o aborcji to sprawa kobiety