Anna Mucha jest załamana. Zainwestowała w premierę nowego spektaklu. "Nie mamy szans na nawet pokrycie kosztów. Leżymy"

Anna Mucha zdecydowała się przełożyć premierę sztuki, której została producentką. Aktorka martwi się o najbliższe miesiące.

Anna Mucha przez lata realizowała się jako aktorka serialowa, filmowa i teatralna. W końcu postanowiła spróbować swoich sił w zupełnie nowym dla niej zadaniu. W sztuce "Przygoda z ogrodnikiem" gra nie tylko jedną z głównych ról, ale także jest jej producentką. Gwiazda zdradziła, że współpracuje przy tym projekcie ze swoim partnerem, Jakubem Wonsem oraz byłym narzeczonym, Marcelem Sorą. Teraz okazuje się, że premiera spektaklu została przełożona. Wszystko przez nowe obostrzenia sanitarne.

Anna Mucha o problemach ze spektaklem

40-letnia aktorka udzieliła wywiadu magazynowi "Party", w którym opowiedziała o przełożeniu premiery "Przygody z ogrodnikiem". Zdecydowała się na ten krok z powodu wysokiej liczby zakażonych osób oraz wprowadzenia nowych restrykcji sanitarnych. Mucha nie ukrywa, że to dla niej dosyć duże obciążenie.

Planujemy ją w listopadzie, ale nie wiemy, jak będzie. Kultura jest praktycznie zablokowana. Przy 25 proc. obłożeniu nie mamy szans na nawet pokrycie kosztów. Leżymy.

W tym momencie zostaje jej praca na planie "M jak miłość". Aktorka zdradziła, że obsada jest często badana na obecność wirusa.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Anna Mucha rozważała aborcję pierwszego dziecka. "Tabletki leżały na mojej dłoni"

Kręcimy, póki się da i póki jesteśmy zdrowi, oczywiście z zachowaniem reżimu sanitarnego. Poza tym jesteśmy regularnie badani.

Mucha zainwestowała w premierę nowego spektaklu nie tylko dużo czasu, ale i oszczędności. Teraz pojawia się pytanie, kiedy uda się ruszyć ze sprzedażą biletów.

Zobacz wideo Anna Mucha została zaatakowana w centrum Warszawy