Piotr Stramowski odpowiada na docinki Anny Muchy. Chodzi o ich erotyczną scenę. "Była zadowolona"

Piotr Stramowski skomentował mało przychylne słowa, które rzuciła w jego kierunku Anna Mucha. Aktorka zadrwiła u Kuby Wojewódzkiego z ich wspólnej sceny erotycznej zagranej w filmie Patryka Vegi.

Anna Mucha znana jest ze swoich kontrowersyjnych wypowiedzi i umiejętności robienia szumu wokół siebie. Parę miesięcy temu w jednym z odcinków programu Kuby Wojewódzkiego "Sztuka łączenia" poruszyła temat jednej ze scen erotycznych, którą zagrała razem z Piotrem Stramowskim. Pozwoliła sobie na dość niewybredne żarty pod adresem filmowego partnera.

ZOBACZ TAKŻE: Anna Mucha znowu pozuje nago. Zajada się słodkim deserem w basenie. "Chciałam się tylko pochwalić"

Anna Mucha komentuje scenę z Piotrem Stramowskim

Anna Mucha zagrała razem z Piotrem Stramowskim w filmie "Pitbull. Nowe porządki". Była to scena otwierająca produkcję, w której Piotr i Ania uprawiają namiętny seks i wywarła duża wrażenie na widzach, którzy zachwalali jej autentyczność. Jednak po upływie lat Mucha przyznała, że była to jedna z gorszych scen, którą miała do odegrania. Nie potrafiła sobie odpuścić także żartów i drwin ze Stramowskiego.

Ja nie pamiętam, jak on całuje, ja nie wiem, jak całuje. Ja chcę o tym zapomnieć. To był poziom żenady... To było żenujące - powiedziała w programie Wojewódzkiego.
To było duże otwarcie. Ja miałam swoje pięć minut na początku tego filmu. Potem już można było wyjść... Ale to Stramowski. Nic nie poradzisz, że się wyrobił w 45 sekund. Niektórzy robią to dłużej - dodała.
 

Piotr Stramowski odpowiada Annie Musze

Kontrowersyjna wypowiedź zaskoczyła fanów filmu, jak i samego Stramowskiego. Aktor zdecydował się więc skomentować wypowiedź koleżanki po fachu i zrobił to w zdecydowanie lepszym stylu. W rozmowie z SE.pl odpowiedział Musze w następujący sposób:

O ile dobrze pamiętam, nie całowaliśmy się tam, tylko mieliśmy scenę seksu na podłodze. Mnie się wydaje, że wszystko było profesjonalnie zagrane i w takim szale narkotycznym, bo w takim klimacie była ta scena… Pamiętam, że rozmawialiśmy potem i Ania była zadowolona, więc dziwi mnie, że po latach tak skomentowała - powiedział.

Piotr Stramowski nie pierwszy raz odnosi się do tej sceny. Miał okazję rozmawiać o niej również z samym Kubą Wojewódzkim chwilę po premierze. Kuba próbował go podpuścić do dodatkowych wyznań (przypomnijmy, że przecież Ania była kiedyś jego partnerką), jednak aktor nie dał się "złapać":

To była bardzo intymna scena i podeszliśmy do niej bardzo profesjonalnie. Co mam ci powiedzieć... - odpowiedział.

Czy Anna Mucha odpowie na odpowiedź Piotra Stramowskiego? Wyjmujemy popcorn i czekamy.

Zobacz wideo Anna Mucha znów odpowiada na atak fanki