Iga Świątek gościem Moniki Olejnik w "Kropce nad i". "Chciałam mieć normalne życie nastolatki". Padło też pytanie o miłość

Nie milkną echa zwycięstwa Igi Świątek. Sukcesem młodej tenisistki żyje cała Polska. W środę 14 października mistrzyni French Open rozmawiała z Moniką Olejnik.

Emocje po wspaniałym zwycięstwie Igi Świątek wciąż są żywe. W sobotę 10 października 19-letnia tenisistka pokonała Amerykankę Sofię Kenin w dwóch setach 6:4 i 6:1 w finale French Open.

ZOBACZ TEŻ: Iga Świątek wygrała we French Open. Posypały się gratulacje od gwiazd. Słowa uznania przekazał także prezydent Andrzej Duda 

Niestety, dotarcie na szczyt i utrzymanie mistrzowskiej formy kosztowało Igę wiele wyrzeczeń. Mama 19-latki wyznała, że liczne treningi i postawiona wysoko poprzeczka negatywnie wpłynęły na jej życie towarzyskie. Świątek już dwa lata temu mówiła, że zamierza wygrać turniej wielkoszlemowy. Aby spełnić swoje marzenie, ciężko trenowała, także w niedzielę i święta. 

CZYTAJ TEŻ: Mama Igi Świątek opowiedziała o sukcesie córki i ciążącej presji: Była pozbawiona życia towarzyskiego 

Iga Świątek w "Kropce nad i". Tenisistka zwierzyła się Monice Olejnik

Iga Świątek w środę była gościem Moniki Olejnik w "Kropce nad i". 19-letnia tenisistka zwierzyła się dziennikarce, kiedy nastąpił przełomowy moment w jej życiu, w którym zaczęła myśleć poważnie o tenisie. Zdradziła również, że czasem brakowało jej "życia zwykłej nastolatki".

Podświadomie tenis zawsze był dla mnie ważny. Chciałam mieć też życie normalnej nastolatki, czasem zostać po lekcjach w szkole z przyjaciółmi, zamiast iść na trening, ale przełomowy moment nastąpił w 2016 roku. Wtedy zobaczyłam wszystkie gwiazdy tenisa, miałam po raz pierwszy styczność z tym całym światem. Wtedy pomyślałam, że fajnie jest być jego częścią.

Na szczęście udało się jej zaprzyjaźnić z kilkoma osobami jeszcze w czasach szkoły:

Najbardziej zaufane osoby zdają sobie sprawę z tego, jaki wykonuję zawód i że często nie ma mnie w domu. Udało mi się zdobyć kilka fajnych znajomości, jeszcze w gimnazjum, kiedy więcej czasu spędzałam w Polsce, ale tenis jest sportem ludzi, którzy są samotni. Na szczęście mam świetny team, więc wcale tego nie czuję - mówiła Świątek w TVN24.

Monika Olejnik zapytała także Igę Świątek o to, czy ma czas na miłość. Iga odpowiedziała szczerze, że póki co nie:

Nie do końca. Na razie praca jest moją miłością. Z tym będę musiała jeszcze zaczekać.

Świątek wyznała również, że po zwycięstwie jest wciąż tą samą osobą, tylko trochę bardziej zagubioną. 

Oglądaliście ten odcinek?