"The Voice of Poland". Między Urszulą Dudziak i Michałem Szpakiem doszło do wymiany zdań. "Nie mam małego!"

Jurorzy programu "The Voice of Poland" są w stanie przytoczyć wiele kreatywnych argumentów, byle tylko zdolny uczestnik wokalnego show trafił do drużyny wybranego trenera. Michał Szpak i Urszula Dudziak w sobotnim odcinku nie próżnowali.

W "The Voice of Poland" wszystkie chwyty są dozwolone, aby przekonać uczestnika show do wyboru konkretnego trenera. W programie każde "starcie" jurorów i walka o zdolnego wokalistę zazwyczaj kończy się żartami lub jedynie delikatnymi uszczypliwościami. Edyta Górniak stawia na osobiste wyznania, które mają zmniejszyć dystans pomiędzy diwą a uczestnikami programu, a tym samym zapewnić trenerce świetny skład drużyny. Artystka zdradziła, że w młodości uczęszczała do szkoły ogrodniczo-pszczelarskiej, a niedługo zostanie sąsiadką jednej z występujących na scenie "The Voice"  wokalistek. Jaką technikę uzupełniania swojej drużyny przyjął Michał Szpak? "Kolorowy ptak" produkcji wszedł w intensywną wymianę zdań z Urszulą Dudziak, podczas której oboje chwalili się swoim doświadczeniem. 

Michał Szpak obala teorię Urszuli Dudziak

Między trenerami wywiązała się żywa dyskusja. Zarówno Urszula, jak i Michał chcieli przekonać tego samego uczestnika, by dołączył do ich drużyny. Wokalistka jazzowa postanowiła użyć w walce argumentów o doświadczeniu artystycznym. 

Michał dobrze mówi, naprawdę, ale... Ale on nie ma takiego doświadczenia, jakie ja mam.

Na odpowiedź Szpaka nie trzeba było długo czekać:

Ale też nie mam małego - powiedział zaczepnym tonem głosu. 

Tomson i Baron skorzystali z okazji, aby żartobliwie wtrącić się do dyskusji i wykorzystać niespodziewane "wyznanie" kolegi o rozmiarach.

O czym Ty teraz mówisz? - spytał Baron, sugerując, że sporna "wielkość" może dotyczyć innego tematu.
Wróćmy do muzyki! - skwitował ze śmiechem Tomson.
 

Dialogi jurorów są zaraz po prezentacji wokalnych umiejętności uczestników drugim powodem, dla którego warto oglądać "The Voice of Poland".