Ewa Minge wystąpiła w TVP. W programie "W tyle wizji" opowiedziała o swojej fundacji. Efekt? Groźby karalne i hejt

Projektantka odpowiedziała na komentarze internautów. Zdradziła, dlaczego zdecydowała się na występ w Telewizji Polskiej.

Ewa Minge jest jedną z najpopularniejszych polskich projektantek na światowym rynku mody. Jej kreacje nosiła plejada gwiazd: Paris Hilton, Ivana Trump, Kelly Rowland, Cheryl Cole, LaToya Jackson, Hofit Golan, Tiffany Hines, Sophie Monk czy Adriana Sklenaríková Karembeu. To właśnie Ewie zostało także powierzone kreowanie wizerunku pierwszej damy - Jolanty Kwaśniewskiej, która do dziś wygrywa w sondażach na "Najlepszą pierwszą damę".

Kiedy marka Ewy Minge na dobre rozwinęła skrzydła, nadszedł czas, by dobrze wykorzystać zgromadzony kapitał i znajomości. Projektantka postanowiła założyć fundację Black Butterflies, aby pomagać osobom chorym na nowotwory. Jej działania charytatywne wspierają nie tylko polskie, ale i zagraniczne gwiazdy. Wśród nich są między innymi John Malkovich, Josh Hartnett, Berenice Marlohe, ale także Ewa Chodakowska, Patricia Kazadi, Kinga Rusin czy Marcin "Różal" Różalski.

Ewa Minge wystąpiła "W tyle wizji". Opowiedziała o swojej fundacji. Fani nie są zachwyceni

W jednym z ostatnich odcinków programu "W tyle wizji" emitowanego na antenie TVP Info, gościem była Ewa Minge. Projektantka odwiedziła Telewizję Polską, aby opowiedzieć o działalności swojej fundacji Black Butterflies. Niestety, choć cel był szczytny, znalazło się grono uszczypliwych internautów, którzy wykorzystali okazję, by wbić projektantce szpilę.

Projektantka nie czekała długo z odpowiedzią na hejterskie wpisy. W obszernym poście wytłumaczyła, co robiła w TVP i dlaczego to ważne:

Dzień dobry Polsko. Taki poranek. Wczoraj w TVP info zostałam zaproszona do rozmowy o działaniach mojej fundacji. Starcie mojego autorskiego programu dla osób chorych onkologicznie "Uskrzydleni na wiosnę". Nie interesuje mnie gdzie, w jakim nośniku medialnym mam szanse popularyzować pomaganie ludziom. Postawy społeczne ukierunkowane na wzajemne wsparcie, zwłaszcza w czasach covid, są niezwykle ważne. Reakcja społeczna w tych miejscach, gdzie choroba wyklucza szczęście, a warunki dookoła uniemożliwiają nie tylko normalne leczenie, ale także pogłębiają stres, depresję, co wpływa negatywnie na ludzi chorych, jest nieoceniona. Fundację prowadzę 6 lat. Pomagam, odkąd babcia zabrała mnie, prowadząc za rękę do bardzo potrzebującej wielodzietnej rodziny. Uważam to za obowiązek człowieka silnego, a takim bez względu, a może właśnie z powodu przebytej drogi, jestem.

Ewa Minge opisała również, czym konkretnie zajmuje się teraz jej fundacja oraz na czym polega projekt, który promowała w TVP:

Mój program to półroczny DARMOWY kurs budowania siebie pomimo śmiertelnej choroby w tle. Psychologowie, trenerzy personalni, kosmetolog, dietetyk, wizażystki, trenerzy mentalni, lekarze. Bez środków unijnych i sponsorów. W oparciu o konsultacje medyczne. Program ma na celu przywrócenie wiary w siebie, pożegnanie strachu, a często przerażenia, jakie towarzyszy ludziom ciężko chorym. Przez naszą fundację przeszło kilkuset podopiecznych. Kilku odeszło, bo tak ta choroba działa, nie zawsze się wygrywa. Na zajęcia przychodzą osoby w rożnym stanie. Po co? Bo chcą żyć do ostatniego dnia. Żyć pomimo bólu, nie wegetować. Pomagamy im to zrealizować. Inni dzięki naszym programom wracają do normalnego życia silniejsi.

Jednocześnie projektantka zaznaczyła, aby nie upolityczniać jej działalności charytatywnej i odwiedzin w programach, ponieważ jest daleka od opowiadania się za jakąkolwiek partią:

Jestem APOLITYCZNA i nie daję zgody na mieszanie moich działań z polityką. Występuję gościnnie we wszystkich telewizjach i gdzie tylko mogę, staram się zarażać ludzi pozytywnymi postawami. Czy polityka przesłania nam już kompletnie rozum? Odbiera ludzkie odruchy i gnoi każdego, kto nie jest po "naszej stronie barykady"? To nie pierwszy raz, kiedy od przeciwników PiS otrzymuję takie laurki, są i groźby karalne, bo wspieram TVP...? Serio? Wspieram CZŁOWIECZEŃSTWO bez względu na konsekwencje, na zdjęciu zajęcia inauguracyjne.

Ma rację?