Wnuczka Donalda Tuska była w szpitalu. Kasia Tusk pokazała przejmujące zdjęcie. "Po kilku dniach strachu"

Kasia Tusk opublikowała na Instagramie zdjęcie ze Szpitala Dziecięcego Polanki w Gdańsku. Przyznała też, że jej córka miała problemy ze zdrowiem.

Kasia Tusk opublikowała na swoim Instagramie zdjęcie, które poruszyło jej fanów. Na fotografii widać dziecko, które leży w szpitalnym łóżku. Jeszcze bardziej przejmujący jest opis pod fotografią. 

Kasia Tusk była z córką w szpitalu

Kasia Tusk, która zwykle zamieszcza na swoim instagramowym koncie zdjęcia pięknych wnętrz czy nietuzinkowych widoków, tym razem zaskoczyła, a zarazem przestraszyła swoich obserwatorów. Blogerka pokazała bowiem zdjęcie ze Szpitala Dziecięcego w Gdańsku. Z wpisu wynika, że chodzi o zdrowie jej córki. 

Mam nadzieję, że to zdjęcie będzie dla nas tylko pamiątką po kilku dniach strachu i niepewności. W takim miejscu naprawdę sporo myśli się o dzieciach i ich mamach, które poznały druzgocącą diagnozę i musiały zaakceptować fakt, że szpital stanie się ich drugim domem na długi czas - zaczęła.

Dalej Tuskówna przyznała, że dzieli się swoją prywatną historią, by wesprzeć innych. W długim wpisie zachęcała do pomocy dzieciom oraz ich rodzinom w walce z chorobą SMA, czyli rdzeniowym zanikiem mięśni. 

Nie lubię dzielić się prywatnymi historiami, ale mój instynkt podpowiada mi, że ten post wzbudzi większe zainteresowanie niż kubek z kawą na marmurowym blacie i postanowiłam to cynicznie wykorzystać i przekuć ludzką ciekawość w coś dobrego. 

Kasia, udostępniła przy tym link do zbiórki na leczenie chorej Tosi. 

 

Co z wnuczką Donalda Tuska? 

Pod postem córki byłego premiera pojawiło się mnóstwo komentarzy. Fani intagramerki dopytywali o stan zdrowia jej córki. Blogerka uspokoiła jednak swoich obserwatorów i przyznała:

Nasz pobyt to był drobiazg i lada moment o wszystkim zapomnimy. Daje jednak do myślenia - mamy mnóstwo szczęścia i jeśli można, to trzeba pomóc tym, dla których los był mniej łaskawy - napisała. 

Mamy nadzieję, że pociecha celebrytki czuje się dobrze. Cieszymy się, że Kasia zdecydowała się też pomóc innym chorym dzieciom.