Anna Popek szczerze o pracy z Michałem Olszańskim w "Pnś": Zawsze troszkę na mnie krzyczał. Prezenter zareagował

Anna Popek przez wiele lat współprowadziła poranny program telewizyjnej dwójki. Z biegiem czasu ekipa zmieniła się, a dziś dziennikarka może jedynie powspominać tę pracę. W jednym z ostatnich wywiadów wyznała, że na planie nie zawsze było kolorowo. Jej partnerem w "Pytaniu na śniadanie" był wówczas Michał Olszański.

W ostatnich latach o Annie Popek zaczęło się mówić jako o ulubienicy Jacka Kurskiego. Dziennikarka wprawdzie straciła w marcu 2016 roku posadę w "Pytaniu na śniadanie", ale w TVP jest bardzo szanowana i o pracę bać się raczej nie musi. Często widywana była u boku prezesa, co wielu uznawało za jawne podlizywanie się. Czy zrobiła to też ostatnio, wbijając lekką szpilkę zwolnionemu ostatnio z TVP Michałowi Olszańskiemu? Popek opowiedziała o ich delikatnych spięciach w pracy.

Zobacz wideo Anna Popek komentuje wywiad Michała Olszańskiego. "Powściągliwość w naszym zawodzie jest wskazana"

Anna Popek wspomina pracę w "PnŚ" z Michałem Olszańskim

W zeszłym roku bardzo głośno było o odejściu z "Pytania na śniadanie" Michała Olszańskiego. Była to prawdopodobnie (bo oczywiście nie jest to oficjalny powód) konsekwencja krytycznych słów prezentera na temat zaproszenia do śniadaniówki Jarosława Kaczyńskiego. Podobnie zresztą stało się z jego ostatnią programową partnerką, Moniką Zamachowską, która też dorzuciła trzy grosze, po czym została zwolniona z TVP. Olszański był jednak bardzo cenionym pracownikiem i jak wspomina Anna Popek w rozmowie z "Faktem" - bardzo temperamentnym.

Z racji tego, że Michał jest starszy, to miał inny temperament, inne pomysły. On zawsze troszkę na mnie krzyczał za różne sprawy. Zawsze też mnie ganił za podejście do życia, ale to w żartobliwym tonie – mówi nam Anna Popek.

Popek dodała także, że Olszański jako bardziej doświadczony w swojej profesji nie był jej guru.

Uczyłam się sama. Tutaj nie można powiedzieć, że mnie uczył. Byliśmy partnerami na równi traktującymi swoje kompetencje zawodowe.

Nieco uszczypliwe słowa na temat kłótni dotarły do samego zainteresowanego, których nie omieszkał nie skomentować.

Uważam, że jak pracowaliśmy z Popek, to byliśmy zgranym duetem. Ona jest wierząca i nie ukrywa tego i jest konserwatywna. Ja natomiast jestem niewierzący i liberalny w swoich poglądach. Na tym tle mogła być sytuacja, że czasami się z sobą spieraliśmy, ale nie było mowy o tym, żebym na nią krzyczał. Uważam, że fajnie potrafiliśmy ze sobą współpracować. Nigdy nie narzekała – mówi Olszański w rozmowie z tabloidem.

Anna odpowie?