Barbara Kurdej-Szatan żartuje ze swoich krągłości: Może troszkę szerszą przestrzeń zostawić, parkując?

Barbara Kurdej-Szatan przygotowuje się do narodzin drugiego dziecka. Aktorka lada dzień urodzi syna. Gwiazda nie spędza tego czasu jednak w domu, a czynnie korzysta z dobrego samopoczucia. Ostatnio wybrała się na miasto samochodem i pięknie zaparkowała go w odpowiednim miejscu. Kiedy wróciła, miała problem z dostaniem się do jego środka...

Barbara Kurdej-Szatan zdecydowanie lepiej znosi drugą ciążę od pierwszej. Mimo że aktorka jest już w 9. miesiącu, dzielnie spełnia się w codziennych aktywnościach - jeździ na zakupy, spotyka się ze znajomymi, bywa na ściankach, czy tak jak kilka dni temu, chodzi na imprezy (gościła bowiem na urodzinach partnera z "Tańca z Gwiazdami", Jacka Jeschke), wszystko pięknie relacjonując w sieci. Tym razem jednak pokazała, jak wyglądała jej podróż samochodem. Basia miała bowiem problem, by wsiąść do samochodu i nie omieszkała z tego zażartować.

ZOBACZ TEŻZniecierpliwiona Barbara Kurdej-Szatan pyta, jak przyspieszyć poród. Jedna z gwiazd poleciła jej seks

Zobacz wideo Barbara Kurdej-Szatan pokazała, co działo się na urodzinach "M jak Miłość"

Barbara Kurdej-Szatan żartuje z nieuważnych kierowców

Jakiś czas temu Barbara przyznała, że nie przygotowuje się w żaden szczególny sposób do porodu. Aktorka wie, z czym wiąże się rodzenie w sposób naturalny, więc zdaje się na matkę naturę. Nie zamierza też czekać w domu, aż złapią ją skurcze. Zamiast tego aktywnie spędza czas w stolicy. W piątek miała jednak problem, by po zaparkowaniu auta, wsiąść do niego. Dlaczego? Winni nieuważni kierowcy.

Może by tak drodzy Państwo szerszą przestrzeń zostawiać, parkując? - śmiała się na InstaStories. 

Kurdej-Szatan miała oczywiście na myśli, że właściciel samochodu, który stał obok tego jej, nie pomyślał o innych i wręcz na siłę wcisnął się w wolne miejsce na parkingu. Gwiazda "M jak miłość" musiała nieźle się nagimnastykować, by wsiąść za kółko. Na szczęście udało się!

ZOBACZ TEŻBarbara Kurdej-Szatan pochwaliła się nowym autem. Wybuchła burza: Dwa miesiące temu płakała, że nie zarabia. Tłumaczy się