Syn Marcina Mroczka poszedł pierwszy raz do przedszkola. "Zakręciła mi się łezka w oku"

Pierwszy września to ważny dzień dla wszystkich przedszkolaków i uczniów. Jesteśmy świeżo po rozpoczęciu roku, a na instagramowych profilach znanych osób pojawiają się informacje na temat wrażeń ich dzieci.

Rozpoczęcie roku szkolnego to wielkie wydarzenie, szczególnie jeśli jest to coś zupełnie nowego. Mowa oczywiście o maluchach i pierwszakach, którzy w tym roku po raz pierwszy przekroczyli mury przedszkoli i szkół.

Zobacz wideo

Podobnie było w przypadku młodszego syna Marcina Mroczka, Kacpra, który właśnie poszedł do pierwszej grupy. Nic więc dziwnego, że dzisiejszy dzień był ważny nie tylko dla niego, ale też dla rodziców. Na instagramowym profilu aktora znanego z "M jak Miłość" pojawiło się kilka zdjęć dokumentujących przełomowe wydarzenie.

Marcin Mroczek zaprowadził syna na rozpoczęcie roku. "Obyło się bez płaczu"

Okazuje się, że na rozpoczęcie roku Kacperek poszedł z tatą. Mało tego, mógł jeszcze liczyć na wsparcie starszego brata, Ignacego, który wprowadził chłopca w przedszkolne życie. Jak czytamy w opisie, młodszy syn Mroczka wkroczył do przedszkola z uśmiechem na twarzy.

Pierwszy dzień w przedszkolu nie należy do łatwych, pomocna dłoń i wsparcie starszego brata okazała się bezcenna. Łatwiej było Kacprowi znieść rozstanie, widząc podziw i dumę Ignacego. Obyło się bez płaczu i łapania za nogę. Dzielnie stał i czekał w kolejce do wejścia, a potem z uśmiechem pomaszerował do swojej sali. Nie zapeszam. Oby tak dalej synku. PS. Przyznam się, mi zakręciła się łezka w oku, a z mamą mogłoby być bardziej ciekawie. Kto u Was zaprowadził po raz pierwszy dziecko do przedszkola? Mama czy Tata? - napisał w najnowszym poście dumny ojciec.

W komentarzach fani podzielili się swoimi przeżyciami, ale też napisali kilka miłych słów o chłopcach. Niektórzy doszukali się nawet podobieństwa do taty. My również je dostrzegamy.

Super starszy brat. Jak widać zjadł zęby w tym temacie.
Fajne bratki.
Ale podobni do taty - pisali obserwatorzy.

Z taką pomocą ze strony Ignacego rodzice nie muszą się martwić o Kacpra. Jesteśmy pewni, że sobie poradzi.