Julia Kamińska w pogrubiających spodniach szykuje się do roli w "BrzydUli". Fanka pyta o stereotypy. Aktorka wyjaśnia

Na instagramowym profilu Julii Kamińskiej pojawiło się kolejne zdjęcie z planu "BrzydUli". Fanka zarzuciła promowanie stereotypów, jednak szybko została wyprowadzona z błędu.

Już niebawem "Brzydula" powróci na ekrany polskich telewizorów po ponad 10 latach przerwy. Pierwsze odcinki nowej serii będziemy mogli zobaczyć we wrześniu na antenie TVN-u. Produkcja zdobyła ogromną popularność przed dekadą, a fani serialu nie mogą doczekać się przygód Uli Cieplak i spółki.

Zobacz wideo

Ciekawość widzów dodatkowo podsycają coraz to nowsze informacje docierające z planu. W mediach społecznościowych nie brakuje także kolejnych fotografii publikowanych przez aktorów. Niedawno na instagramowym profilu Julii Kamińskiej pojawiło się zdjęcie zrobione przez Filipa Bobka, czyli serialowego Marka Dobrzańskiego, prezesa firmy Febo & Dobrzański. 

BrzydUla promuje stereotypy dotyczące otyłości?

W czarno-białym ujęciu widzimy główną bohaterkę serialu ubraną w pogrubiające spodnie. Jedna z użytkowniczek Instagrama zwróciła uwagę na kwestię promowania stereotypu związanego z nadwagą. Jak się szybko okazało, bardzo niesłusznie.

 
Czemu promujecie stereotyp gruba=nieatrakcyjna? - zapytała internautka.

Na sprostowanie ze strony Julii Kamińskiej nie trzeba było długo czekać. Takiej odpowiedzi się spodziewaliśmy. Aktorka wytłumaczyła założenie serialu w sposób dosadny i kulturalny. 

Ula jest atrakcyjną, wspaniałą kobietą. Przez ludzi powierzchownych, będzie postrzegana jako nieatrakcyjna. Tytuł jest przewrotny - wyjaśniła serialowa Cieplak.

W pełni zgadzamy się ze słowami Julii Kamińskiej i z niecierpliwością czekamy na efekty ciężkiej pracy. Musimy też przyznać, że Filip Bobek ma talent do robienia zdjęć!