Justyna Żyła twierdzi, że Piotr Żyła nie ma kontaktu z dziećmi. Celebrytka narzeka też na alimenty od byłego męża

Justyna Żyła idzie dalej i kieruje kolejne oskarżenia wobec byłego męża. Narzeka również na niskie alimenty, które nie przychodzą na czas.

Justyna Żyła rozwiodła się z Piotrem Żyłą już jakiś czas temu, jednak nic nie wskazuje na to, jakoby pomiędzy tą dwójką nastał spokój. Byli małżonkowie nie mogą się dogadać w sprawie opieki nad dziećmi, a najczęściej konsultują się za pośrednictwem mediów. Od kilku dni Justyna Żyła jest tam jeszcze bardziej aktywna. Kilka dni temu opublikowała bardzo obszerny wpis na Instagramie, w którym wprost zarzucała byłemu mężowi, że zaniedbuje dzieci, karze je bez powodu, a także zmusza do kontaktów z jego nową partnerką. Następnie w jednym z tygodników pożaliła się na teściów, którzy to nie interesują się dziećmi. Tym razem na łamach jednego z tabloidów opowiedziała o kolejnych poczynaniach byłego męża i o alimentach, jakie od niego dostaje. Jak sama przyznaje, często z opóźnieniem.

ZOBACZ TEŻ: To ten wywiad Piotra Żyły zdenerwował Justynę. Sprawdzamy, o co chodzi

Justyna Żyła narzeka na alimenty 

Justyna Żyła tym razem zdecydowała się porozmawiać na temat swojego życia rodzinnego z dziennikiem "Super Express". Okazuje się, że dzieci od ponad miesiąca nie mają kontaktu z tatą. 

Nie mają żadnego kontaktu, ponieważ wyłączył dzieciom ich numery komórkowe. Nie dzwoni i nie interesuje się na co dzień dziećmi. Ostatni raz widział je miesiąc temu. Jedynie wysłał synowi na mail grafik spotkań na wrzesień. Syn odpisał, że nie jest mu potrzebny grafik, ponieważ nie chce widywać na spotkaniu partnerki swojego taty. Dzieci proszą tylko o czas sam na sam z ojcem, czego otrzymać nie mogą - zwierzała się celebrytka.

Co więcej, sama zainteresowana twierdzi, że bardzo często alimenty od Piotra Żyły przychodzą z opóźnieniem i są mniejsze niż średnia pensja krajowa, która wynosi 2600 zł. Justyna Żyła zapowiada, że jeżeli były małżonek nie zmieni swojego postępowania, ta będzie zmuszona przejść z nim na drogę prawną.

Zawsze walczę, aby dzieci czuły się spokojne, kochane. Tylko to mnie interesuje. Jeśli będzie w dalszym ciągu arogancko podchodził do posiadania dzieci, zmuszał je do kontaktu z osobą, z którą nie chcą się widywać, to sprawę skonsultuję z prawnikiem. Najważniejsze jest szczęście i komfort moich dzieci - dodała.

Myślicie, że Piotr Żyła odbije jej piłeczkę?

Zobacz wideo Justyna Żyła odpowiada na pytania dotyczące swoich ust