Żona Roberta Janowskiego krytykuje Marcelinę Zawadzką za pracę w TVP. "Ku***sko drogie to wasze milczenie. Wstyd"

Żona Roberta - Monika Janowska - nie przebiera w słowach. Zamieściła obszerny post, w którym nie zostawia na Marcelinie Zawadzkiej suchej nitki.

Niedawno głośno było o przekrętach finansowych, jakich miałaby dopuścić się Marcelina Zawadzka. Sama zainteresowana tłumaczyła się, że tak naprawdę to sama została oszukana. Mówiło się również, że właśnie przez tę sytuację miała zostać wyrzucona z obsady "Pytania na śniadanie", jednak okazało się, że modelka wróci do śniadaniówki jeszcze pod koniec sierpnia. To nie spodobało się Monice Janowskiej. Żona Roberta Janowskiego swoją złość wyraziła w obszernym poście na Instagramie. Poruszyła sporo wątków. 

ZOBACZ TEŻ: Marcelina Zawadzka zabrała głos w sprawie oskarżeń o przekręty finansowe. "Bardzo to przeżywam"

Marcelina Zawadzka skrytykowana za pracę w TVP 

Żona Roberta Janowskiego zwykła stać w cieniu znanego męża, jednak sporo zmieniło się w 2013 roku, gdy media obiegła wieść o tym, że wraz z żoną byłego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego miało dopuścić się kradzieży futer z jednego z butików na Florydzie. Finalnie Roman Giertych, który wówczas reprezentował żonę muzyka, wywalczył dla niej przeprosiny i zadośćuczynienie od mediów, które wyolbrzymiały aferę. Jak już dziś wiemy, "afera futrzana" została wymyślona przez media. Co ciekawe, Monika Janowska, która sama żaliła się, że była publicznie osądzana, nie miała już problemu z tym samym wobec Marceliny Zawadzkiej, o czym napisała w swoim obszernym wpisie na Instagramie.

Od razu mówię, że bardzo, ale to bardzo starałam się Panią przemilczeć, ale taki kocioł w mediach, że palce po klawiaturze same tańczą. Nawet się wielce wysilać nie muszę, co jest idealne dla pisaczki, bo nic tak nie męczy, jak MYŚLENIE. (...) Wracamy, Pani Marcelino, bo ja do Pani. News goni news, pytanie w piętkę i nawet Pani wydała spore oświadczenie, że się wstydzi, chociaż żadnych skarbowych przekrętów nie było. No i brawo! Koniec kropka! Dla mnie wystarczy i ja Pani wierzę, chociaż nie powinna Panienka w ogóle się nami przejmować - zaczyna oburzona celebytka. 

Żona Roberta Janowskiego jest zaskoczona, że Marcelina Zawadzka wciąż pracuje w Telewizji Publicznej i nie jest jej za to wstyd. Wypomniała jej również, że za dwa miliardy, które dostało TVP od rządu, można by było uratować wiele chorych osób.

Jedyne co mnie zasmuca, co mnie dziwi i czego pojąć nie mogę, to fakt, iż wstydzisz się Pani, że nie okradłaś Państwa, które nie jest free od rabunku, a nie zawstydza Cię to, iż pracujesz dla TeFał, co się dumnie zwą Wolnymi i Niezależnymi, nie mając nic wspólnego ani z jednym, ani, tym bardziej, z drugim. To Pani nie kłopocze? Te 2 miliardy... Pani Marcelino? Jest tyle chorób, tyle nieszczęść...- kontynuuje.

ZOBACZ TEŻ: Robert Janowski ostro ocenił TVP i dziennikarzy tam pracujących. "Jesteś tego częścią i tego syfu nie zmyjesz"

Dalej już było tylko mocniej. Monika Janowska wprost wypomina skandale związane z postawą Telewizji Publicznej. 

Ku***sko drogie to Wasze Milczenie! Kosztem Życia! Dwa miliardy zabrane tym bezbronnym chorym! ,,Pedały, lesby, prostak Gajos, złodziej Owsiak, zdrajca Adamowicz, koledzy z TVN ? Wymieniać dalej? Obrabowani z godności! Jest Pani smutno, że oskarża się Panią o coś, czego nie zrobiła, a nie czuje się Pani TYM zażenowana? To dopiero WSTYD! @badzmyrazemtvp. TVP świetne hasło! Bo jesteście w tym szambie społem! I za to się Pani WSTYDŹ!

Spróbowaliśmy się skontaktować z Marceliną w tej sprawie, jednak jeszcze nie uzyskaliśmy od niej żadnej odpowiedzi. Jak tylko prezenterka przerwie milczenie, z pewnością o tym napiszemy.

 
Zobacz wideo Marcelina Zawadzka o facetach i związku z Jonkiszem