Jolanta Kwaśniewska wspomina swój czas w Pałacu Prezydenckim. Nie brakowało pracy. "Musiałam porządnie zawinąć rękawy"

W najnowszym wywiadzie Jolanta Kwaśniewska opowiedziała o byciu pierwszą damą i obowiązkach, jakie wzięła na swoje barki.

Jolanta Kwaśniewska była pierwszą damą przez dwie kadencje i wiele badań wskazuje na to, że właśnie ona zdobyła największą sympatię Polek i Polaków. Jako prezydentowa nie stroniła nigdy od publicznych wystąpień i chętnie wypowiadał się na istotne dla kraju tematy. Mimo że opuściła Pałac Prezydencki już ponad 15 lat temu, to wciąż angażuje się w sprawy społeczne, a także z zaciekawieniem obserwuje polską scenę polityczną.

Jolanta Kwaśniewska powraca wspomnieniami do czasów prezydentury męża

Niedawno Jolanta Kwaśniewska podzieliła się swoim zdaniem na temat zwiększenia pensji obecnej pierwszej damy, o czym przeczytacie tutaj. Wspomniała wówczas okres swojej obecności w Pałacu Prezydenckim. W rozmowie z Wirtualną Polską poruszyła nie tylko kwestie wynagrodzenia, ale też ciężkiej pracy, jaką sama wykonywała. 

Dla mnie te 10 lat to była Wielka Pardubicka. Jak się chce, to pracy jest bez wytchnienia. W momencie, kiedy weszliśmy w 1995 r. do Pałacu Prezydenckiego, musiałam porządnie zawinąć rękawy, bo nie było nikogo, kto zająłby się zmianami w Pałacu Prezydenckim - wspomina Jolanta Kwaśniewska.

Jak przyznała Jolanta Kwaśniewska, sama urządzała wnętrza Pałacu tak, by zrobić z niego dom rodzinny. Osobiście wyszukiwała meble i starała się dopasowywać je do całości. Była prezydentowa dodała, że w Stanach Zjednoczonych pierwsza para dostaje pieniądze na takie wydatki. "U nas tego nie ma".

Pierwszy miesiąc to było wyszukiwanie przedmiotów, bo chcieliśmy z tego miejsca zrobić dom rodzinny na, jak się okazało, 10 lat. W USA pierwsza para ma określoną kwotę na takie wydatki. U nas tego nie ma. Sprawdzałam więc magazyny w Belwederze czy Otwocku, wyszukiwałam stare meble, które starałam się złożyć w sensowną całość. Spotykałam się z dekoratorami z Teatru Wielkiego i z nimi decydowaliśmy, jakie będą lambrekiny na parterze Pałacu.

Trzeba przyznać, że prezydentowej nie brakowało zajęcia. A to tylko niewielka część. Opisana przez Kwaśniewską sytuacja to doskonały przykład tego, jak powinna zachowywać się pierwsza dama.