Założyciel Łez opowiedział o swojej chorobie. Na leki wydawał majątek. "Udało mi się przetrwać najgorsze czasy"

Adam Konkol udzielił wywiadu "Super Expressowi". Założyciel Łez opowiedział o chorobie, z którą boryka się od dziecka. Opowiedział też o tym, jak się czuje. Kiedyś na leki wydawał większość dochodów.

Adam Konkol to polski gitarzysta, perkusista i kompozytor. Popularność zdobył w 1996 roku, kiedy założył Łzy. Zespół w krótkim czasie odniósł spory sukces, a przeboje takie jak "Agnieszka już dawno tutaj nie mieszka" czy "Oczy szeroko zamknięte", nie schodziły z pierwszych miejsc list przebojów przez kilka tygodni. I choć zawodowo nie może narzekać, prywatnie bywa ciężko. Konkol od dziecka zmaga się bowiem z naczyniową chorobą płuc, czyli zespołem Eisenmengera. Właśnie opowiedział, jak czuje się dzisiaj i czy bał się koronawirusa.

Zobacz wideo Ania Wyszkoni o konflikcie z Adamem Konkolem i zespołem Łzy

Adam Konkol opowiedział o chorobie

Muzyk udzielił wywiadu "Super Expressowi". Konkol wyznał, że czuje się bardzo dobrze. Zaryzykował nawet stwierdzeniem, że lepiej niż w wieku 25 lat.

Czuję się lepiej niż kiedy miałem 25 lat, a mam już 45. Wciąż biorę mnóstwo leków, ale medycyna, jeśli chodzi o moją wadę serca, znacznie poszła do przodu. Dzięki temu po raz kolejny podarowano mi życie. Codziennie zażywam lek, który pozwala mi funkcjonować prawie tak samo jak zdrowemu człowiekowi - wyznał w rozmowie z "Super Expressem".

Okazuje się, że muzyk niegdyś wydawał sporą część dochodów na lek, który dzisiaj, na szczęście, jest refundowany.

Moje leczenie jest kosztowne, ale już refundowane. Kiedyś tak nie było i znaczną część zarabianych na muzyce pieniędzy wydawałem, żeby ratować siebie. Na szczęście szybka popularność sprawiła, że na finanse nie mogłem narzekać, więc udało mi się przetrwać najgorsze czasy. Teraz już nie muszę się martwić, bo leki są na NFZ - dodał.

Konkol jako człowiek z chorobą współistniejącą było mocno narażony na zakażenie koronawirusem. Jak radził sobie na początku pandemii?

Bardzo się bałem, że jak zachoruję, to koniec. Pierwsze trzy tygodnie nie wychodziłem nigdzie z domu. Dopadł mnie wielki niepokój, ale moja profesor uspokoiła mnie, że bardziej chodzi o odporność, a tę mam dobrą, więc nie powinienem zachorować, a jak zachoruję, to przejdę bezobjawowo. Teraz podchodzę do tego bardziej na luzie - tłumaczy.

Adamowi życzymy dużo zdrowia!

Choroba Adama Konkola

Zespół Eisenmengera, choroba, na którą cierpi Adam Konkol, jest wywołany wrodzonymi wadami serca, które powodują przeciek z lewej komory serca do prawej, przeciek między lewym a prawym przedsionkiem serca lub przeciek poprzez połączone pnie tętnicze. To powoduje, że miesza się krew natlenowana z nienatlenowaną oraz zwiększa się przepływ krwi prze naczynia płucne. Osoby cierpiące na tę chorobę często mdleją, mają zaburzenia krzepnięcia krwi, pojawia się także u nich kaszel z krwią. W zaawansowanych przypadkach dochodzi do niewydolności serca, a także udaru. Zmiany w płucach są nieodwracalne, można jedynie je hamować i leczyć objawowo.