Ola Kowalska narzeka na nieprzyjemne skutki długotrwałego leczenia. Na Instagramie poprosiła fanów o pomoc

Ola Kowalska kilka miesięcy spędziła w szpitalu, gdzie walczyła z groźnym adenowirusem. Teraz narzeka na nieprzyjemne skutki leczenia.

Ola Kowalska ma za sobą kilka ciężkich miesięcy. W marcu trafiła do szpitala w poważnym stanie i była intubowana. Jej mama, Kasia Kowalska, obawiała się, że dziewczyna cierpi na koronawirusa. Wystosowała nawet dramatyczny apel na Instagramie, prosząc ludzi, by nie ryzykowali i zostawali w domach. Dopiero niedawno przyznała w rozmowie z magazynem "Pani", że Ola chorowała na adenowirusa. Nie zmienia to jednak faktu, że bardzo martwiła się o córkę.

Miała na początku normalne objawy przeziębienia (...) cały czas miała wysoką temperaturę. (...) Którejś nocy jej stan pogorszył się na tyle, że wezwały z koleżanką karetkę. Olę zabrano do pierwszego szpitala - tam stwierdzono, że ma zapalenie płuc.(...) Przyjechała po nią druga karetka (...) leżała w izolatce. Miała objawy - wysoką gorączkę, brak tchu, jej stan był poważny. (...) Ostatecznie okazało się, że Ola miała agresywnego adenowirusa. Przez trzy tygodnie była w śpiączce. Zaczęła uczyć się wszystkiego od początku - chodzenia, ściskania rąk. Cały czas była rehabilitowana - tłumaczyła.

Teraz Ola podzieliła się z internautami swoim zmartwieniem. Okazuje się, że przez leczenie zaczęła tracić włosy.

Ola Kowalska walczy ze skutkami leczenia

Ostatnio Kasia Kowalska zabrała syna, córkę i jej chłopaka na wakacje do Grecji. To był dowód, że Ola wróciła do zdrowia. Niestety, okazuje się, że obecnie zmaga się z jednym nieprzyjemnym skutkiem leczenia - zaczęła tracić włosy. Poprosiła więc obserwatorów na Instagramie, by zdradzili jej skuteczne sposoby na porost włosów.

Straciłam prawie wszystkie włosy przez leczenie. Jakieś rozwiązania? Uratujcie mnie, ludzie. Porady, produkty, cokolwiek! - napisała na InstaStories Ola Kowalska, cytowana przez jastrzabpost.pl.

Zdjęcie Oli Kowalskiej zniknęło już z sieci, ale jastrzabpost.pl informuje, że po kilku godzinach córka gwiazdy podziękowała fanom. Wygląda więc na to, że uzyskała pomoc. My natomiast dodamy, że z podobnym problemem boryka się obecnie Alyssa Milano, aktorka znana m.in. z serialu "Czarodziejki", która spopularyzowała akcję #MeToo. Gwiazda opublikowała nagranie, na którym czesze włosy i pokazuje, jak bardzo jej wypadają. Okazuje się, że taki skutek zdarza się bardzo często po długotrwałej chorobie, stresie fizycznym lub emocjonalnym, wysokiej gorączce, a także nagłym i intensywnym schudnięciu. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj: Hollywoodzka aktorka pokazała nieprzyjemne skutki COVID-19. Bardzo wypadają jej włosy