Dorota Szelągowska wspomina małżeństwo z Adamem Sztabą. "Zupełnie niepotrzebnie wzięliśmy ślub"

Dorota Szelągowska w rozmowie z Agatą Młynarską poruszyła temat byłych partnerów, którzy odegrali ważną rolę w jej życiu. Wspomniała również o relacji z Adamem Sztabą i wyznała, że decyzja o małżeństwie z muzykiem była "niepotrzebną" formą ratowania ich związku.

Dorota Szelągowska jest spełnioną zawodowo i prywatnie matką dwójki dzieci. Jej dorastający syn z pierwszego małżeństwa, Antoni, chce podążać śladami rodzicielki i zawładnąć polskim show-biznesem. Jak dekoratorka wnętrz wspomina relację z jego przybranym ojcem, który dał chłopcu swoje nazwisko? Adam Sztaba odegrał w jej życiu bardzo ważną rolę, jednak w najnowszym wywiadzie z Agatą Młynarską Szelągowska przyznała, że niepotrzebnie zawierała z muzykiem związek małżeński. 

Dorota Szelągowska o relacji z Adamem Sztabą

Gościem Agaty Młynarskiej w instagramowym cyklu rozmów "#agatasiękręci w Stylach" była Dorota Szelągowska. Dekoratorka wnętrz zdobyła się podczas wywiadu na szczere wyznanie dotyczące jej poprzednich partnerów. Zapytana przez popularną dziennikarkę o rozwód z Adamem Sztabą ujawniła, że nie przeżyła tego wydarzenia mocno, ponieważ już była przyzwyczajona do rozstań z muzykiem i braku stabilności w ich związku. Stwierdziła nawet, że ich ślub był niepotrzebną próbą ratowania relacji. 

Byliśmy bardzo różni i nasze drogi po prostu się rozeszły. Prawdopodobnie zupełnie niepotrzebnie wzięliśmy ślub. Wszyscy nam mówili: jedenaście lat bycia razem, a Wy bierzecie ślub. Jest coś takiego, że nie podejmujesz tych decyzji wcześniej, a potem próbujesz tym coś ratować. Myślę, że [Adam - przyp. red.] w tej chwili ma super dopasowaną do siebie żonę i jest bardzo szczęśliwy. Absolutnie mogę ci powiedzieć, że był superważnym mężczyzną w moim życiu.

Dorota Szelągowska, Agata MłynarskaDorota Szelągowska, Agata Młynarska TVN Style

Szelągowska przyznała również, że ma ogromny szacunek do byłych partnerów, ponieważ są częścią jej przeszłości i tym samym budują historię. 

Każdy mój związek był pełen miłości i dobra. To, że w którymś momencie zaczęło się tam dziać zło albo przestaliśmy się zgadzać, to nic nie zmienia. Mam w sobie system bardzo mocnego pielęgnowania wspomnień i to, że w tej chwili jakiś człowiek jest dla mnie obcym człowiekiem, bo tak się dzieje, to nie znaczy, że tamten człowiek, z tamtych lat jest skreślony.

Mamy nadzieję, że dekoratorka wnętrz może już teraz pochwalić się szczęściem w miłości!

Zobacz wideo Zobaczcie, jak Szelągowska urządziła własne mieszkanie!
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.