Quebonafide grał koncert nad Wisłą. Wypadek miała wtedy Natalia Szroeder. Ochroniarz rapera zdradza szczegóły

Prywatny ochroniarz Quebonafide udzielił wywiadu. Opowiedział o współpracy z raperem i wypadku, który wydarzył się podczas ostatniego koncertu muzyka nad Wisłą w Warszawie.

Quebonafide i Natalia Szroeder są jedną z najgorętszych par polskiego show-biznesu. Wszystko za sprawą nie tylko ich popularności jako muzyków, ale przede wszystkim tego, że pilnie strzegą prywatności. Para nie wrzuca do sieci zbyt wielu wspólnych zdjęć i nie opowiada publicznie o relacji. Zdecydowanie bardziej rozmowny był ochroniarz rapera. Pan Maciej Górski opowiedział o współpracy z Kubą i wyznał, że podczas jego ostatniego koncertu Natalia uległa niegroźnemu wypadkowi.

ZOBACZ TEŻTaco Hemingway singlem "Polskie tango" uderza w PiS. "Wrogiem jest szczepionka i 5G"

Zobacz wideo Nowy konflikt w show-biznesie. Quebonafide vs Sebastian Fabijański

Ochroniarz Quebonafide o kulisach wypadku Natalii Szroeder

Maciej Górski to prywatny ochroniarz Grabowskiego. Na koncie ma kilka walk MMA. Jest też karateką. Nic więc dziwnego, że można czuć się przy nim bezpiecznie. Mężczyzna zdradził, że koncerty plenerowe wymagają olbrzymiego zaangażowania przede wszystkim firm ochroniarskich. Nawiązał do ostatniego wydarzenia nad Wisłą, kiedy to Quebo na scenę przypłynął łódką.

Takie imprezy są najtrudniejsze do obsłużenia. Na schodkach organizator spodziewał się trzech tysięcy ludzi, a w sumie przez koncert przewinęło się pięć razy tyle. Liczba autografów, zdjęć z fanami była ogromna - mówi Górski w rozmowie z WP.

Na koncercie ukochanego obecna była Natalia Szroeder. Strefa VIP nie ustrzegła jej jednak przed wypadkiem.

Gdy Natalia Szroeder zraniła się w czasie imprezy na schodkach, nasz człowiek wyjął z bagażnika torbę z materiałami medycznymi i rozwiązał problem. Nie musieliśmy wzywać pomocy. Jesteśmy na takie sytuacje przygotowani, mamy sprzęt, a nawet tlen, który trzeba podać osobie, która ma kłopoty z oddychaniem - dodaje.

Bardziej niż artyści na niebezpieczeństwo są niestety narażeni właśnie ich ochroniarze. Muszą mieć oczy dookoła głowy.

Ktoś rzuci szklaną butelką w stronę sceny, kamieniem. Naszym zadaniem jest skanowanie tłumu i wypatrywanie takich osób. Bardzo nachalne potrafią też być młode dziewczyny, które pod wpływem alkoholu próbują się dostać do samochodu gwiazdy. Z kolei mężczyźni chcą udowodnić piosenkarce czy aktorce, że to z nimi powinna spędzić wieczór i na siłę próbują się do niej zbliżyć.

Zaskoczeni? Bardzo dobrze, że Górski zabrał głos. Może co poniektórzy wezmą sobie ostrzeżenia do serca i będą bardziej rozważni podczas koncertów.