Sąd zajmie się sprawą pochówku Piotra Woźniaka-Staraka. Rodzina może zostać ukarana

Prochy Piotra Woźniaka-Staraka zostały pochowane poza obrębem cmentarza. Sąd rozpatrzy sprawę ukarania osób odpowiedzialnych za czyn zabroniony.

Piotr Woźniak-Starak zmarł w wyniku tragicznego wypadku na jeziorze Kisajno 18 sierpnia 2019 roku. Prochy męża Agnieszki Woźniak-Starak miały zostać pochowane na terenie posiadłości rodziny w Fuledzie. Po tym zdarzeniu wójt gminy z powiatową stacją sanepidu złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Teraz sprawa zostanie rozpatrzona przez sąd. 

ZOBACZ: Nietypowy pogrzeb Piotra Woźniaka-Staraka. Uroczystość była bardzo skromna, a uczestnicy szli boso

Piotr Woźniak-Starak: sąd rozpatrzy sprawę pochówku

Kwestia pochówku producenta miała zostać rozpatrzona na początku kwietnia. Ze względu na sytuację w kraju, sprawa musiała zostać odroczona. Nowy termin rozprawy wyznaczono na 4 sierpnia. Dziennikarze nie będą mogli być obecni na sali sądowej. 

Decyzją kierownictwa sądu na odbywające się od czerwca rozprawy w naszym sądzie wpuszczane są tylko strony. Nie ma wyjątków dla mediów, nie będzie możliwości wejścia do sądu dla dziennikarzy - zapowiedziała w rozmowie z PAP prezes Sądu Rejonowego w Giżycku Lidia Należyty.

Piotr Woźniak-Starak: pogrzeb w Fuledzie

Rodzina producenta nigdy nie skomentowała tego, co stało się z ciałem 39-latka. O ceremonii w Fuledzie wiedzieliśmy jedynie tyle, że miała miejsce we wrześniu na Mazurach. Wśród prawie 160 uczestników ceremonii zjawiła się między innymi Joanna Przetakiewicz. Celebrytka w rozmowie z "Super Expressem" zdradziła, że było bardzo skromnie i pojawili się tylko najbliżsi zmarłego, a kilkoro z nich wygłosiło przemówienia. Wszyscy zaangażowali się w wyjątkowy rytuał. Żałobnicy zdjęli buty i szli w kondukcie boso. Ich buty ustawiono w stronę jeziora i przystani, gdzie zginął producent. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

Zobacz wideo Edward Miszczak o Piotrze Woźniaku-Staraku: "Człowiek dotknięty palcem bożym"
Więcej o: