Radosław Majdan wspomina poród Rozenek. Opowiedział, co działo się na sali operacyjnej. "Wzruszający moment"

Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan zabrali Henryka na branżowy event. Świeżo upieczony tata opowiedział w wywiadzie o porodzie żony.

10 czerwca Radosław Majdan został ojcem. Na świat przyszedł jego pierwszy potomek, Henryk. Dumny tata od ponad miesiąca już chwali się w sieci pięknymi zdjęciami pociechy i nie może nachwalić się syna. Nie ma problemu nawet z tym, by wstawać do niego w nocy i zajmować się nim. Co więcej, sprawia mu to przyjemność. W rozmowie z serwisem JastrząbPost opowiedział natomiast, jak przebiegał poród Małgorzaty Rozenek.

Zobacz wideo Radosław Majdan o synach Małgorzaty Rozenek: "Mają swojego tatę, ale nie miałem problemu z ich pokochaniem"

Radosław Majdan o porodzie żony

We wtorek Rozenek i Majdan zabrali rodzinę na premierę książki swojego menadżera. Gości zaskoczyła na imprezie obecność Henia. Chłopiec był bardzo spokojny i bacznie obserwował, co dzieje się dookoła. W tym czasie rodzice spokojnie mogli udzielać wywiadów. Podczas jednej z rozmów Radosław opowiedział na przykład, jak wyglądały ostatnie chwile jego żony w stanie błogosławionym oraz jakie emocje towarzyszyły w tamtym momencie jemu samemu.

Byłem przy porodzie. Doskonale to pamiętam. Jest to taki wyjątkowy moment w życiu każdego faceta. To, co moi przyjaciele mi mówili, rzeczywiście się potwierdziło. To jest niezwykle wzruszający moment, który pamięta się do końca życia - zaczął.

Radosław MajdanRadosław Majdan Ewa Minge - instagram

Dzień przed porodem stresowaliśmy się razem. Ja w ogóle myślałem, że będę się w czasie porodu również stresował. O dziwo byłem strasznie spokojny. Jak już weszliśmy na salę operacyjną, to zszedł ze mnie cały stres. Było to wszystko bardzo szybko i profesjonalnie przeprowadzone. Mieliśmy również kilka rozmów z ludźmi, którzy przeprowadzali ten poród. Uspokoiła mnie ich fachowość. Wszystko, co mówiła pani anestezjolog miało miejsce. Wszystko, o czym rozmawialiśmy  z panem doktorem, też wpłynęło na mnie uspokajająco. Tak bardzo, że aż Małgosia zapytała mnie, czemu jestem taki spokojny - relacjonuje.
Porównywałem to do sytuacji z meczu. Jeżeli coś ma się w życiu ważnego wydarzyć, to denerwujesz się przed, ale w trakcie już nie. Jesteś tym tak zaabsorbowany i wierzysz, że będzie dobrze, że miałem już wtedy wewnętrzny spokój -  dodał.

ZOBACZ TEŻHenryk Majdan miał mieć inne imię! Małgorzata Rozenek w ostatniej chwili je zmieniła [TYLKO U NAS]