Andrzej Strzelecki nie żyje. Przypominamy ostatni wywiad aktora. "Przestaję być sobą"

Przegrana Andrzeja Strzeleckiego z nowotworem poruszyła środowisko artystów. W ostatnim wywiadzie przed śmiercią aktor dziękował kolegom i koleżankom za zaangażowanie w jego leczenie.

Kilka tygodni temu Andrzej Strzelecki wyznał, że zmaga się z nieoperacyjnym nowotworem płuc i oskrzeli. Ta wiadomość poruszyła sympatyków i studentów aktora, którzy zainicjowali zbiórkę pieniędzy na jego leczenie. Pomoc zaoferowało nawet Ministerstwo Zdrowia. Niestety Andrzej Strzelecki zmarł 17 lipca nad ranem.

Andrzej Strzelecki ma na koncie wiele ról filmowych, jednak młodsi widzowie kojarzą go głównie dzięki serialowi "Klan". Jego śmierć poruszyła środowisko artystyczne. Wiele gwiazd pożegnało aktora w mediach społecznościowych. Wśród nich Marta Żmuda-Trzebiatowska, Artur Barciś i Mateusz Damięcki.

Miesiąc temu na oficjalnym profilu TVP na Facebooku opublikowano zapis krótkiej rozmowy z Andrzejem Strzeleckim. To ostatni wywiad aktora przed śmiercią. Nagranie jest bardzo poruszające. Już wtedy 68-latek był wyraźnie osłabiony.

Okazało się, że 6 maja na rynek amerykański wprowadzono lek dokładnie na tę mutację mojej choroby, tego mojego genu. Czy to nie jest szczęście? Mam nadzieję, że i tym razem też mnie nie opuści - powiedział.

Odniósł się też do tego, jak choroba wpływała na jego życie codzienne i pracę.

W aktorstwie najfajniejsze jest to, że człowiek może przez chwilę żyć jakimś innym życiem. Ja jestem w sytuacji w tej chwili takiej, gdzie przestaję być sobą i nie mam na to wpływu. Ten czynnik zewnętrzny to jest choroba, która mnie dorwała.

Na koniec zwrócił się również do koleżanek i kolegów. Podziękował im za to, że wspólnie zaangażowali się w pomoc dla niego.

Rodzinie Andrzeja Strzeleckiego raz jeszcze składamy kondolencje.

Więcej o: