Andrzej Duda obawia się wyników wyborów? Ekspertka przeanalizowała jego zachowanie na debacie. "Dostrzegłam grymasy niezadowolenia"

Ekspertka mowy ciała oceniła zachowanie Andrzeja Dudy podczas debaty. Specjalistka stwierdziła, że polityk obawia się wyników drugiej tury wyborów.

Trwa zacięta walka między Andrzejem Dudą i Rafałem Trzaskowskim. Obecny prezydent walczy o reelekcję, zaś kandydat Koalicji Obywatelskiej ubiega się o prezydenturę. Politycy mają czas do 10 lipca, aby przekonać wyborców. Później rozpoczyna się cisza wyborcza, a decyzję Polaków poznamy w najbliższą niedzielę, gdy wybiorą się do urn. Zaraz po ogłoszeniu wyników pierwszej tury Trzaskowski zaprosił kontrkandydata do debaty. Ostatecznie panowie nie porozumieli się i w poniedziałek 6 lipca odbyły się dwie równoległe debaty. Wystąpienie Andrzeja Dudy przeanalizowała ekspertka mowy ciała. 

Zobacz wideo Rafał Trzaskowski wzywa Andrzeja Dudę do debaty

Andrzej Duda podczas debaty

Andrzej Duda miał swoje wystąpienie w Końskich, a całe wydarzenie relacjonowała Telewizja Polska. Ekspertka mowy ciała i komunikacji w rozmowie z Wirtualną Polską opowiedziała o zachowaniu Dudy na debacie. Daria Domaradzka-Guzik stwierdziła, że prezydent nie wypadł zbyt dobrze. 

Andrzej Duda wyraźnie zmienił ton wypowiedzi. Nadużywa wysokich gestów, mówi na jednym wdechu, tak jakby chciał zdążyć, powiedzieć jak najwięcej. Mówił coraz szybciej i podwyższonym tonem głosu. Pojawił się u niego szybszy oddech, przełykanie śliny i dostrzegłam grymasy niezadowolenia. Tak zachowują się osoby zdenerwowane i pod presją - powiedziała Wirtualnej Polsce Daria Domaradzka-Guzik.

Specjalistka stwierdziła, że we wcześniejszych wystąpieniach nie było widać, aż takiego zdenerwowania. Na ostatnim etapie kampanii prezydent zmienił nawet ton wypowiedzi. 

Tego stresu nie było widać u Andrzeja Dudy w wystąpieniach na wcześniejszych etapach kampanii. Nie wiem, czy spogląda na sondaże, pokazujące niepewność jego wygranej? Ostatnio na spotkaniach z wyborcami prezydent zaczyna mówić bardzo głośno, wręcz krzyczy - mówiła ekspertka.

Według Domaradzkiej-Guzik, Duda nie starał się budować relacji z odbiorcami. Uważa, że prezydentowi doradzono, aby mówić, jak dużo zdążył zrobić dla kraju. 

Gwiazdy głośno i wyraźnie deklarują, na kogo oddadzą swój głos 12 lipca i zachęcają do udziału w wyborach. Krzysztof Rutkowski ciekawie uzasadnił swój wybór, zaś Marian Opania nie przebierał w słowach