Aleksandra Żebrowska zdradziła płeć trzeciego dziecka! Zrobiła to, zachęcając do udziału w drugiej turze wyborów

Aleksandra Żebrowska, podobnie jak jej mąż Michał Żebrowski, bardzo kibicuje kandydatowi na prezydenta kraju Rafałowi Trzaskowskiemu. W najnowszej publikacji na Instagramie zachęciła do głosowania.

Już 12 lipca Polacy podejmą decyzję, kto ma zostać prezydentem naszego kraju. Gwiazdy za pośrednictwem mediów społecznościowych zachęcają swoich odbiorców do zdecydowania, czy głową państwa ma zostać Andrzej Duda, czy Rafał Trzaskowski. Ciężarna Aleksandra Żebrowska, podobnie jak jej popularni znajomi, udostępniła post nawołujący do udania się do urn.

Zobacz wideo Hofman o wyborach: Sytuacja jest rozstrzygnięta

Aleksandra Żebrowska zachęca do udziału w wyborach

Żona Michała Żebrowskiego oczekuje narodzin trzeciego dziecka. Ola chętnie zamieszcza zdjęcia, pokazując, jak jej ciało zmienia się w czasie ciąży. Tym razem opublikowała ujęcie w stroju kąpielowym, z niedbałym warkoczem, trzymając w dłoniach ogórki kiszone. W opisie publikacji zapytała fanów, którego prezydenta wybiorą. Zdradziła także, że na świecie pojawi się jej trzeci syn. 

Rafał czy Andrzej? #itsaboy #idznawybory - napisała Ola Żebrowska.

Pod publikacją nie zabrakło komentarzy. W dużej mierze fani pisali, że 12 lipca wybiorą Rafała. Swoje poparcie zadeklarowały także Zofia Zborowska i Lara Gessler. Głos zabrał także ukochany ciężarnej. 

Jeżeli Andrzej... To tylko Falkowicz - napisał Michał Żebrowski, odwołując się do swojej postaci w serialu "Na dobre i na złe".

Warto zauważyć, że Żebrowscy są bardzo blisko z Trzaskowskimi. Michał i Rafał znają się od siódmego roku życia. Kandydat na prezydenta był świadkiem na ślubie aktora w 2009 roku. W wywiadzie dla magazynu "Viva!" Żebrowski bardzo dobrze wypowiadał się o przyjacielu. 

Rafał jest osobą, której największym atutem jest to, że potrafi rozmawiać z ludźmi, słyszeć, co do niego mówią i nawiązywać dobre relacje z wszystkimi. Zawsze traktowałem go jak starszego brata, mimo że między nami jest tylko pół roku różnicy - wspominał Żebrowski.

Wybieracie się na wybory?

Więcej o: