Robert Lewandowski nie zrezygnował z obywatelskiego obowiązku. Przyleciał do Polski specjalnie na wybory

Robert Lewandowski nie zapomniał o obywatelskim obowiązku. Specjalnie przyjechał do Polski, by oddać głos w wyborach.

Robert i Anna Lewandowscy to jedna z najpopularniejszych par polskiego show-biznesu. W ostatnim czasie są na językach nie tylko mediów w Polsce, ale i na całym świecie. Choć w rodzinie Lewandowskich wiele się wydarzyło, Robert nie zrezygnował z kariery piłkarskiej, którą umiejętnie dzieli z codziennymi obowiązkami. Przypomnijmy, że zaledwie miesiąc temu na świat przyszła córeczka piłkarza Laura, a już tydzień po narodzinach Robert musiał wyjechać na pierwsze zgrupowanie Bundesligi. Gdy po miesiącach mieszkania w Monachium postanowił wrócić do Polski, Robert także nieustannie był w rozjazdach. W ubiegłą sobotę rozegrał niezwykle ważny mecz Bayernu. Jednak praca i obowiązki rodzinne nie przeszkodziły mu w głosowaniu w wyborach prezydenckich. Z tego powodu specjalnie wrócił do Polski.

Robert Lewandowski przyjechał na wybory

Nie da się ukryć, że sobotni mecz był wyjątkowy dla piłkarza. Nie tylko zdobył kolejną bramkę dla Bayernu, ale tym samym pobił własny rekord goli, w jednym sezonie. Ponadto zdobył nagrodę dla najlepszego strzelca Bundesligi.

Zobacz wideo Tym golem Robert Lewandowski przeszedł do historii!

Jak podaje portal Pudelek, Lewandowski zrezygnował po części ze świętowania z kolegami, na rzecz powrotu do kraju. Przyleciał dokładnie w niedzielę i od razu pojechał oddać swój głos w tegorocznych wyborach. To się nazywa postawa!

A co z Anną Lewandowską?

Żona piłkarza przez cały ten czas przebywała w ich domu w Polsce, razem z córeczkami i bliskimi. W końcu mogła przedstawić Laurę rodzinie, która od narodzin dziewczynki nie miała okazji jeszcze jej widzieć. Znalazła nawet czas na szybkie wystąpienie w porannym programie "Dzień Dobry TVN", w którym udzieliła wywiadu.