Blanka Lipińska rozmawia z fanami, a tu nagle: Nie przeszkadza Ci, że inne kobiety piszą do Barona? Zdziwiła się, ale odpowiedziała

Blanka Lipińska jest bardzo otwartą kobietą. Ostatnio odpowiedziała fanom na pikantne pytania.

O Blance Lipińskiej po raz pierwszy głośno zrobiło się kilka lat temu, kiedy to erotyki jej autorstwa zaczęły bić rekordy popularności. Media szybko zainteresowały się też znajomością pisarki z Dodą i Natalią Siwiec. Obecnie Lipińska jest już uważana za pełnoprawną celebrytkę, a jej związek z Aleksandrem Baronem rozgrzewa kolorową prasę do czerwoności.

Zobacz wideo Fotograf na ściance rzucił skandaliczny komentarz pod adresem Blanki Lipińskiej. "Moja menadżerka to nagrała"

Blanka Lipińska odpowiedziała na pytania fanów

Autorka serii "365 dni" najwyraźniej cieszy się tym, że stała się popularna. Na jej instagramowym profilu nie brakuje relacji z życia codziennego. Blanka dba też o to, by mieć jak najlepszy kontakt ze swoimi czytelniczkami, dlatego często zwraca się do nich bezpośrednio, a od czasu do czasu odpowiada nawet na wybrane pytania. Tak też zrobiła w niedzielny wieczór.

Jak można się domyślać, część pytań dotyczyła związku Blanki z Baronem. Internauci chcieli między innymi wiedzieć, jak pisarka reaguje na to, że do jej partnera piszą inne kobiety.

Instagram Blanki LipińskiejInstagram Blanki Lipińskiej Instagram/blanka_lipinska

Co ciekawe, padło też pytanie o domniemaną ciążę Lipińskiej, a konkretnie miesiąc. Emotikony dodane przez celebrytkę wskazują na to, że lekko się zirytowała, jednak finalnie odpowiedziała w żartobliwy i przekorny sposób. 

Instagram Blanki LipińskiejInstagram Blanki Lipińskiej Instagram/blanka_lipinska

Nie obyło się też bez wątku ekranizacji "365 dni", która od niedawna podbija światowego Netfliska. Blanka przyznała, że jest świadoma tego, iż obsadzając Michele Morrone i Annę-Marię Sieklucką w głównych rolach, odmieniła ich życie.

Powiedziałam im wtedy, że ten film stanie się hitem na całym świecie i że stanie się to wszystko, co się teraz dzieje... Wtedy chyba nie do końca mi wierzyli - dodała.

Najbardziej zaskoczyła nas chyba jednak odpowiedź Blanki na pytanie o to, dlaczego nie ma żadnego zwierzaka.

Bo nie lubię zobowiązań i odpowiedzialności - odpisała z rozbrajającą szczerością.

Cóż, należą się brawa za samoświadomość. Niestety nadal nie wszyscy rozumieją, że posiadanie zwierząt to nie zabawa, a przede wszystkim obowiązek. Mamy jednak nadzieję, że podejście Blanki do zobowiązań nie tyczy się związków.

Więcej o: