Maja Hyży wkrótce powita na świecie córkę. Zdradziła, jak będzie rodzić: U mnie poród jest zaplanowany...

Maja Hyży za kilka tygodni urodzi kolejne dziecko. Podczas ostatniego wywiadu wyjawiła, jak się czuje i jak urodzi kolejne dziecko.

Maja Hyży cieszy się, że po raz kolejny zostanie mamą. Chętnie eksponuje ciążowy brzuszek, biorąc udział w profesjonalnych sesjach zdjęciowych. Ostatnio zapozowała nago! 17 czerwca celebrytka po raz pierwszy wyprawiła baby shower i przy okazji opowiedziała o swoim samopoczuciu. 

Zobacz wideo Maja Hyży o zdjęciach na Instagramie: "Mam wsparcie swojego partnera"

Maja Hyży opowiedziała o ciąży

Wokalistka w rozmowie z Plejadą stwierdziła, że czas restrykcji jej nie sprzyja. Niechętnie nosi maseczki ochronne i stara się nie przebywać w zatłoczonych miejscach.

Jestem w ciąży i nie mogę chodzić w maseczce, bo się duszę. To sprawia mi duże problemy, odpuściłam sobie. Nie noszę maseczki dla mojego zdrowia.  Nie wychodzę w miejsca, gdzie są tłumy ludzi - powiedziała Maja Hyży.

Przyszła mama dokładnie wie, kiedy jej córka pojawi się na świecie. Okazuje się, że Maja urodzi przy pomocy cesarskiego cięcia. 

U mnie poród jest zaplanowany, będzie cesarka. To będzie w lipcu. Fajnie, nie czekam na objawy porodu, kładę się do szpitala i dzidzia będzie ze mną - stwierdziła piosenkarka.

Rezygnacja z naturalnego porodu jest spowodowana problemami zdrowotymi Hyży. 

To wynika z moich zdrowotnych problemów. Mam swoje problemy biodrami i to uniemożliwia u mnie urodzenie naturalnie. To dla mojego i maluszka bezpieczeństwa - wyjaśniła Maja.

Ponieważ cesarskie cięcie to zabieg chirurgiczny, dlatego ukochany nie będzie mógł towarzyszyć artystce przy narodzinach ich dziecka

Przy cesarskim cięciu nie może być partnera, to jest operacja. To byłoby dziwne gdyby Konrad stał z boku. Najgorsze, że będę musiała siedzieć sama w szpitalu... - powiedziała gwiazda.

Trzymamy kciuki za szczęśliwe rozwiązanie!

ZOBACZ: Maja Hyży na romantycznym zdjęciu z partnerem. Uwagę zwraca emocjonalny wpis piosenkarki

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.