Wyciekły rachunki za ochronę Meghan Markle i "księcia" Harry'ego w Kanadzie. Podatnikom te sumy się nie spodobają

Meghan Markle i "książę" Harry znów na językach. Media dowiedziały się, ile kosztowała ich ochrona.

Światło dzienne ujrzały szokujące informacje zza oceanu. Jak donosi organizacja non-profit Canadian Taxpayers Federation, podatnicy mieli zapłacić ponad 50 000 tysięcy dolarów kanadyjskich za ochronę Meghan Markle i Harry'ego podczas ich kilkumiesięcznego pobytu w Kanadzie.

Zobacz wideo Książę Harry osobiście odniósł się do całej sprawy związanej z rezygnacją z pełnienia ról w rodzinie królewskiej

Meghan Markle i Harry podpadli podatnikom

Wraz z odejściem z rodziny królewskiej, Harry i Meghan Markle stracili część przywilejów, w tym ochronę. Po przeprowadzce byłej już książęcej pary do Kanady organizacja Canadian Taxpayers Federation utworzyła petycję wzywającą premiera Justina Trudeau do zapewnienia, że rząd nie będzie pokrywał kosztów ich bezpieczeństwa. Tak się jednak nie stało. 

Premier Justin Trudeau przez miesiące ukrywał fakt, że podatnicy finansują ich ochronę - przyznał Aaron Wudrick z Canadian Taxpayers Federation w rozmowie z Daily Mail.

W lutym Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego potwierdziło, że Kanadyjska Królewska Policja Konna zapewnia bezpieczeństwo Harry'emu i Meghan od listopada. Porozumienie w sprawie bezpieczeństwa zakończyło się, gdy para oficjalnie wycofała się z większości działań królewskich pod koniec marca. Uściślijmy, że wspomniana kwota 50 tysięcy dolarów kanadyjskich obejmuje wyłącznie przeloty, wyżywienie i zakwaterowanie policjantów. Rzeczywista suma może być jeszcze wyższa.

Wyciek poufnych danych to nie jedyne zmartwienie Meghan Markle. W lipcu do księgarni trafi książka, w której była księżna został przedstawiona jako "manipulantka uzależniona od sławy". Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ.