Anna Wendzikowska w bikini. Internauta: Naprawdę codziennie musisz pokazywać pośladki? Dziennikarka wdała się w dyskusję

Anna Wendzikowska pozowala w bikini. Zdania na temat zdjęcia są podzielone. Część fanów jest zachwycona figurą dziennikarki. Niektórzy jednak uznali, że celebrytka zbyt często odsłania na Instagramie swoje wdzięki.

Anna Wendzkowska jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych. Na jej instagramowym koncie znajdziemy nie tylko zdjęcia, na których ukazuje kulisy swojej pracy. Dziennikarka chętnie chwali się też swoim życiem prywatnym, opowiada o córkach czy problemach osobistych. Instagram Wendzikowskiej pełen jest też wakacyjnych fotek celebrytki. Nie brak więc również takich, na których pozuje w bikini. 

Zobacz wideo Gwiazdy w bikini. Opozda mega SEKSOWNIE, ale to nie ona jest na pierwszym miejscu!

Anna Wendzikowowska w bikini

Anna Wendzikowska wraz z córkami wybrała się na urlop do Gdańska. Podczas wypoczynku postanowiła skorzystać z basenu, który mieści się w jednym z luksusowych hoteli. Dziennikarka uwieczniła tę chwilę na fotografiach, a jedną z nich podzieliła się z fanami na Instagramie. A kadr nie jest byle jaki - Wendzikowska pozuje wszak w białym kostiumie kąpielowym, a całość wygląda niczym fragment "Słonecznego patrolu". 

Poranne pływanie z widokiem na Gdańsk - podpisała fotografię.
 

Fani komentują

Obserwatorzy uznali, że zdjęcie jest bardzo estetyczne. Komplementy nie kończyły się jednak na tym. Internauci zachwycali się też figurą dziennikarki. 

Po prostu kadr z filmu hollywoodzkiego! Rewelacja, Pani Aniu. Wygląda Pani niesamowicie pięknie.
Obłędnie zgrabna.
Piękna figura, taką trzeba się chwalić - pisali.

Nie wszyscy jednak zgadzali się z tą ostatnią opinią. Jeden z internautów uznał bowiem, że Anna Wendzikowska zbyt często odsłania swoje ciało, pozując w bikini. 

Naprawdę codziennie musisz pokazywać pośladki? Co chcesz tym zyskać - dopytywał mężczyzna. 

Na odpowiedź Wendzikowskiej nie musiał długo czekać. 

No wczoraj nie pokazywałam - napisała.

To jednak nie zakończyło dyskusji, bo internauta drążył dalej:

Myślisz, że to śmieszne może? Mogłabyś więcej zaoferować ludziom niż swoje ciało. Potem życie ci zweryfikuje instagramowego Matrixa.

Anna Wendzikowska nie wytrzymała i odparowała:

I to pisze ktoś, kto sam "świeci" nagim torsem. Spoko, szanuję taką logikę.

Te słowa chyba zadziałały, bo zakończyły dyskusję. Być może dziennikarka zbanowała obserwatora. Nie od dziś wiadomo, że Anna nie zgadza się na hejt i walczy z nim.