"Rolnik szuka żony". Andrzej Duda odwiedził Annę i Grzegorza Bardowskich. Nie każdy był zadowolony. "Krytykują nas"

Anna i Grzegorz Bardowscy z programu "Rolnik szuka żony" ugościli w swoim gospodarstwie prezydenta Andrzeja Dudę. Na tę okazję założyli odświętne stroje, co nie spodobało się większości internautów. "Krytykują nas".

Grzegorz Bardowski zgłosił się do programu "Rolnik szuka żony", by odnaleźć swoją drugą połówkę, jednak nie przypuszczał, że jego sen o miłości się ziści. To właśnie w show Telewizji Polskiej poznał Annę i zakochał się do szaleństwa. Małżonkowie zajmują się domem, wychowują dwoje dzieci i wspólnie prowadzą gospodarstwo rolne, w którym mieli ostatnio niecodziennego gościa. Odwiedził ich sam Andrzej Duda, jednak taka wizyta i jej okoliczności nie przypadły wszystkim fanom pary do gustu.

Zobacz wideo Anna Bardowska z chęcią dzieli się życiem prywatnym z internautami

Bardowscy gościli Andrzeja Dudę

Prezydent RP ma wśród obywateli wielu przeciwników, jak i zwolenników. Z poglądami polityka nie zgadza się między innymi Maja Ostaszewska, która ostro wypowiedziała się na temat podpisanej przez niego homofobicznej Karty Rodziny czy zgorszony nietolerancją Andrzeja Dudy Michał Piróg. Natomiast do grona sympatyków "głowy państwa" można zaliczyć Annę i Grzegorza Bardowskich, którzy z chęcią oprowadzili prezydenta po własnym gospodarstwie. Wizyta Dudy u uczestników programu "Rolnik szuka żony" była zaskoczeniem dla wielu internautów, którzy nie szczędzili parze słów krytyki. Bardowskim dostało się za nieodpowiedni do pracy na roli strój! 

Tak, był u nas Prezydent RP Andrzej Duda. Nie była to jakaś spontaniczna wizyta w polu przy pracy, tylko oprowadzenie po gospodarstwie, które rozwijamy już od 3 pokoleń. Dla nas to ogromny zaszczyt mieć takiego gościa! Niektórzy krytykują nas za ubiór, białe koszule - wiemy że niektórzy woleliby nas zobaczyć w gumowcach i podartej koszuli (tak często wyglądamy przy pracy), ale to nie ta okazja - czytamy na oficjalnym profilu Bardowskich w mediach społecznościowych. 

Ania i Grzegorz odnieśli się również do prezentowanych poglądów politycznych, chcąc uniknąć podziałów między członkami ich rodzin oraz fanami. 

Wśród naszych najbliższych przyjaciół są zwolennicy przeróżnych partii, zasiadamy razem do stołu, jeździmy razem na odpoczynek, szanujemy się i lubimy. Nie wiemy, po co te wszystkie podziały, my robimy swoje. Ciężko pracujemy dla naszych dzieci, rodziców. Hejt towarzyszy nam od pierwszych chwil, kiedy się poznaliśmy z Anią. Wiemy jedno - każdego dnia jesteśmy silniejsi - wyznał na Facebooku Grzesiek. 

Myślicie, że stylizacje, które Bardowscy wybrali na tę okoliczność, były aż takim "niewypałem"? 

Więcej o: