Vega ujawni sekstaśmy jeszcze przed premierą filmu? "Mam cały plecak nagrań". Jest na nich m.in. wysokiej rangi polityk

Patryk Vega pracuje nad najnowszym filmem "Pętla". Reżyser nie boi się promować go, wykorzystując do tego materiały, które udało mu się zebrać. Zapowiada, że nie boi się konsekwencji.

Już we wrześniu premierę ma mieć najnowszy film Patryka Vegi "Pętla". Tym razem reżyser podejmie temat "ekskluzywnej" prostytucji. Z usług modelek i tancerek korzystają bowiem politycy, sportowcy, celebryci, a nawet księża. Na trop seksualnych przestępstw wpadnie bohaterka grana przez Katarzynę Warnke. Oprócz niej w obsadzie znaleźli się także m.in. Piotr Stramowski, Antoni Królikowski oraz Rafał Cieszyński.

Zobacz: Patryk Vega pokazał zwiastun "Pętli". W obsadzie Dagmara Kaźmierczak z "Królowych życia". Stramowskiego nie rozpoznacie

Zobacz wideo Tego Piotr Stramowski nie może sobie darować

Patryk Vega ujawni sekstaśmy?

Vega niedawno gościł w programie se.pl "Gwiazdy bez maski", gdzie opowiedział o przygotowaniach do premiery filmu. Przyznał, że zebrał mnóstwo nagrań. Zawierają one wiele wartościowych dla jego produkcji obrazów i faktów:

Mam cały plecak nagrań, które będę publikował. Tam są rzeczy niezwykłe, łącznie z tym jak rosyjskie służby próbują werbować właścicieli klubów w Polsce. Również są nagrania, na których ludzie uprawiają seks - zdradził.

Pomimo tego, że przedstawiają one intymne sytuacje, w jakich znalazły się prawdziwe osoby, Vega planuje je udostępnić. Nie boi się pozwów, jakie za to będą mu grozić.

Prawda boli, więc jeśli opowiadasz coś, co jest oparte na faktach, a tam mamy grube historie, chociażby śmierć Dawida "Cygana" Kosteckiego, która oficjalnie została zakwalifikowana jako samobójstwo, to jest nieuniknione, że taki film musi dotknąć ludzi, więc ja się z tymi procesami godzę, że one mogą ewentualnie nastąpić. Uważam, że mam tak silny materiał dowodowy i tyle rzeczy popartych faktami, że nie boję się takiej konfrontacji - zarzekał się w rozmowie z se.pl.

Co więcej, zdecyduje się na odważny krok i w materiałach dokumentalnych raczej będą operować nazwiskami. Jak się okazuje, w tej grupie znaleźli się m.in. politycy oraz duchowni. Ale to nie wszystko! Miało dojść do próby przekupstwa. Jednak jak opowiada, nie doszło do rozmów o kwocie, bo nie był zainteresowany sprzedażą. Smaczku dodaje także to, że "zdecydowanie to są nazwiska dużego formatu". Ma chodzić także o postać wysokiej rangi polityka i duchownego. Jesteście ciekawi "Petli"?