Materiał o depresji w "Pytaniu na śniadanie" oburzył widzów. Teraz Ida Nowakowska się tłumaczy. "Dostałam sporo wiadomości"

Nie cichną kontrowersje wokół środowego wydania "Pytania na śniadanie". Tym razem głos zabrała Ida Nowakowska.

Mogłoby się wydawać, że w XXI wieku temat chorób oraz zaburzeń psychicznych nie powinien wzbudzać szyderczych uśmiechów, czy też spotykać się z niezrozumieniem. Nic bardziej mylnego. Wystarczy przypomnieć sobie żarty Filipa Chajzera z osób borykających się z atakami paniki. Wczoraj podobna sytuacja miała miejsce w konkurencyjnej śniadaniówce.

Zobacz wideo Małgorzata Ohme o "ataku paniki" Filipa Chajzera. "Może to było niefortunne. Ale Filip taki jest"

Ida Nowakowska tłumaczy błahe podejście do tematu depresji

We wczorajszym wydaniu "Pytania na śniadanie" prowadzący, czyli Ida Nowakowska i Łukasz Nowicki, podjęli wrażliwy temat depresji. Po konsultacji ze specjalistką zachęcali widzów do tego, aby zamiast leków uprawiali sport i "chrupali" przekąski. Jak można się domyślać ich podejście do ciężkiej choroby, jaką jest depresja spotkało się z krytyką ze strony widzów. Łukasz Nowicki szybko wytłumaczył się "bezmyślnością". Tymczasem Ida Nowakowska w rozmowie z portalem Pudelek przyjęła nieco inną linię obrony.

Absolutnie nie miałam na celu umniejszenia tego istotnego tematu i bardzo ważnej roli lekarzy w tym względzie. Wręcz odwrotnie. Namawiam do korzystania z porady psychiatry, w każdym etapie stanu depresyjnego, aby nie brać leków nie przepisanych wcześniej przez lekarzy - zaczęła swoje tłumaczenie.

Prezenterka dodała, że żarty o uprawianiu sportu i "chrupaniu" przekąsek miały poprawić humor wszystkim widzom, nie tylko tym cierpiącym na depresję. Ida twierdzi też, że wiele osób jest wdzięcznych za to, że w programie "Pytanie na śniadanie" poruszono temat tej choroby.

Dostałam sporo wiadomości, w których telewidzowie dziękowali naszej redakcji za poruszenie tego niezwykle ważnego dla nich tematu i zrozumieli, że taki właśnie był wydźwięk tej rozmowy, za co dziękuję. (...) Sprawę poruszyły też dwa konta na Instagramie, zajmujące się właśnie depresją, więc polecam też aby skorzystać z ich porad i wiedzy. Jestem pewna, że wypowiedzi widzów zmotywowały nas do tego, by częściej wracać do tak ważkiego tematu - podsumowała.

Mamy nadzieję, że następnym razem prowadzący powstrzymają się od żartów i podejdą nieco poważniej do tematu depresji. Przypomnijmy, że w najgorszych przypadkach ta choroba może doprowadzić do śmierci.