Majdan zasugerował, że Rozenek jest na porodówce. Prezenterka odniosła się do tego: Radzio jest przejęty swoją nową rolą

Małgorzata Rozenek wyznała, że nie może się już doczekać porodu. Zdradziła swoje obawy i opowiedziała o roli męża w tym wyjątkowym czasie.

Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan już niedługo przywitają na świecie syna. Tym wydarzeniem nie tylko żyją przyszli rodzice, ale fani i media w całej Polsce. Nic więc dziwnego, że ostatni, bardzo wymowny post Majdana, podgrzał całą atmosferę. Teraz do całej sprawy postanowiła odnieść się sama Małgosia.

Zobacz wideo Małgorzata Rozenek-Majdan o apetycie w ciąży: "Jem cały czas"

Małgorzata Rozenek o porodzie

Prezenterka wzięła udział w wywiadzie prowadzonym na Instagramie wydawnictwa Prószyński i S-ka. Live dotyczył jej nowej książki "Świadoma mama". Choć poradnik jest głośno zapowiadany, nie mogło zabraknąć tego najważniejszego tematu - porodu. Małgosia wyznała, że ostatnie dni nie należą do najłatwiejszych i razem z mężem doświadczyli już fałszywego alarmu.

Powiem szczerze, że mieliśmy nawet taki lekki alarm. Okazało się, że fałszywy, więc tak żyjemy w takim zawieszeniu i wszyscy to przeżywamy, szczególnie Radzio, który jest przejęty swoją nową rolą - powiedziała Małgorzata Rozenek.

Następnie Małgosia odniosła się do samotnych mam i roli męża w tym wyjątkowym czasie. Szczerze powiedziała, że pomoc Radosława jest nieoceniona.

Bardzo trudno jest przeżyć macierzyństwo samemu. Ja spotykam na drodze wiele kobiet, które muszą z różnych powodów być mamą w pojedynkę. Podziwiam ich hart ducha i siłę. W każdej sytuacji stanę po stronie kobiet, które samotnie wychowują dzieci i tym bardziej przez całą ciążę doceniam to, jak mężczyzna potrafi być wspierający, to jest cudowne, piękne - mówiła Rozenek.

Okazuje się, że nawet Perfekcyjna była pełna obaw co do macierzyństwa. Małgosia wyznała, że podczas narodzin swojego pierwszego syna chciała być idealna w każdej dziedzinie. Jednak szybko się przekonała, że nie jest to takie proste i odpuściła.

Chciałam być najlepszą mamą na świecie i po pół roku poczułam ogromne wyczerpanie i się zastanawiałam, czy dam radę dalej. Dotarło do mnie, że przecież jeszcze całe życie jeszcze przed nami i nie ma odpoczynku od roli mamy.

Choć jej trzecia ciąża była spełnieniem marzeń, nie ukrywała także, że była pełna obaw.

Mam takie poczucie, że może nie powinnam tak się chwalić swoją ciążą, ale ja tak cudownie wspominam czas ciąży, każdej. Tej się obawiałam trochę ze względu na wiek.

Małgosia i Radosław z każdym dniem są coraz bliżej tego ważnego wydarzenia.

Więcej o: