Kazimierz Marcinkiewicz przedstawił plan dnia. Żyje nie tylko sportem. ''Czytanie po rosyjsku, pisanie pamiętnika''

Kazimierz Marcinkiewicz jest na co dzień bardzo aktywny. Nie chodzi jedynie o sport, bo były premier nieustannie rozwija się również intelektualnie. Szczegółowy opis przedstawił na Instagramie.

Kazimierz Marcinkiewicz z powodzeniem rozwija karierę influencera. Jest aktywny w mediach społecznościowych i regularnie publikuje nowe zdjęcia. Wbrew pozorom jego posty nie dotyczą polityki, a aktywności fizycznej. Niedawno zdradził, jak wygląda jego codzienna rutyna. Okazuje się, że nie samym sportem premier żyje.

Zobacz wideo Kazimierz Marcinkiewicz nazwał książkę Isabel "kłamliwym atakiem".

Kazimierz Marcinkiewicz prezentuje plan dnia

Chociaż Kazimierz Marcinkiewicz był przed laty szefem rządu i rozwijał się na arenie politycznej, to znacząco zmienił kierunek, w którym podąża. Poszedł z duchem czasu i jakiś czas temu założył profil na Instagramie. Dzięki temu pozostaje w stałym kontakcie ze swoimi wielbicielami, którzy na bieżąco śledzą jego sportowe poczynania. Niedawno pisaliśmy, że były premier stał się fanem Ewy Chodakowskiej i polubił zdjęcia jej pupy.Później tłumaczył się z całej sytuacji, a na ten temat opublikował obszerny wpis, w którym napisał, że obserwuje wiele trenerek, które promują zdrowy styl życia. Jednak Marcinkiewicz jest człowiekiem renesansu i sport nie jest jego jedyną pasją. W najnowszym poście na Instagramie zdradził, jak wygląda jego zwykły dzień. Nie zabrakło również ciekawostek naukowych.

Mózg, to tylko 2 proc. objętości ciała, a u niektórych mniej, bo od jedzenia go nie przybywa. Trzeba go ćwiczyć od urodzenia do śmierci. Ale trzeba go też dotleniać, bo zużywa aż 20 proc. naszego tlenu. Dlatego tak ważny jest sport. I około 10 000 kroków dziennie nie jest złe, ale nie o to chodzi. Chodzi o systematyczny i najlepiej różnorodny wysiłek fizyczny. Widzimy przecież w życiu, że ludzie którzy są niedotlenieni nie rozwijają się. Spójrzcie na polityków - zażartował Marcinkiewicz.
Tyle tylko, że sport jest konieczny, ale niewystarczający. Każdy rodzaj sztuki, języki obce, poznawanie świata (zwłaszcza teraz hahaha) oraz matematyka zmuszają nasz mózg do pracy i go rozwijają, czyli rozwijają nas. I tu przydatna jest różnorodność i częsta zmiana. Czyli co: rower mam za sobą, teraz praca, w tym e-maile i rozmowy po angielsku, później czytanie na głos po rosyjsku, pisanie pamiętnika, joga,  film po rosyjsku w czasie kolacji, film dokumentalny o Japonii (jest fascynująca jak inna cywilizacja).... A przed snem zawsze książka. Świat jest piękny - zakończył.

Wygląda na to, że Kazimierz Marcinkiewicz nie marnuje czasu, a każdą minutę w ciągu dnia ma wypełnioną różnorodnymi zajęciami. Jesteśmy ciekawi, jakie rosyjskie filmy poleca... Podobno na podstawie filmografii można sporo powiedzieć o charakterze człowieka. Może będzie to inspiracją dla kolejnego postu? Czekamy z niecierpliwością!

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.