Weronika Rosati spaceruje z córką po Los Angeles i opowiada o życiu w Kalifornii. "Jestem stuprocentową mamusią"

Weronika Rosati od niemalże dwudziestu lat mieszka w słonecznym Los Angeles. Teraz aktorka opublikowała szczery post, w którym wyjawia, jaka jest naprawdę i jak wygląda jej codzienność. Wiele kobiet może się z nią utożsamić.

Prawie 20 lat temu Weronika Rosati podjęła odważną decyzję i przeprowadziła się do Los Angeles. Dziś, podobnie jak Alicja Bachleda-Curuś, jest jedną z niewielu polskich aktorek mieszkających w Hollywood. W swoim najnowszym instagramowym poście córka Teresy Rosati opowiedziała o codzienności w Mieście Aniołów.

Zobacz wideo Czy Weronika Rosati jest gotowa na nową miłość?

Weronika Rosati mówi, jaka jest naprawdę

Weronika Rosati utrzymuje stały kontakt z fanami, dzięki czemu możemy bliżej poznać jej życie prywatne. Mieliśmy już okazję dowiedzieć się, jak dba o sylwetkę oraz jak mieszka. Ostatnio podzieliła się również z zdjęciem z plaży. Teraz natomiast aktorka wstawiła na Instagram post, w którym przybliża swą codzienność.

Nie narzekam. Prawie dwadzieścia lat temu Los Angeles stało się moim również domem - wiem, że dobrze wybrałam. (...) Ale wbrew pozorom nie jestem na wakacjach. Toczy się normalne życie (...). Ale tak - jestem wdzięczna, że tu mieszkam i że tu jesteśmy teraz. Kocham słońce, palmy, ocean, i te wszystkie piękne widoki, dlatego się z wami tym dzielę.

Dalej mama małej Elizabeth opowiedziała o rutynie, która obecna jest w jej życiu. Aktorka nie zamierza udawać osoby bardziej przebojowej, niż jest w rzeczywistości. Ważna jest dla niej autentyczność.

Moje życie teraz to Ela, spacer, jedzenie i spanie i tak na okrągło, więc może i jestem monotonna, ale nie będę udawać na IG, że robię coś, czego w rzeczywistości nie robię, lub udawać kogoś, kim naprawdę nie jestem. Tak, jestem nudna, wbrew temu, co może myślicie o mnie. Jestem stuprocentową mamusią. (...) Jestem domatorką, spacery są dla mnie lepsze od jakichkolwiek imprez (...).

Weronika Rosati opowiedziała również, że jest miłośniczką starego kina oraz literatury. Sięga zarówno po kulturę wysoką, jak i niską. Zaznaczyła, że w niej samej jest wiele sprzeczności. Zaapelowała więc, by nie oceniać kobiet stereotypowo.

Kobiety mierzą się non stop z ocenieniem i stereotypami. Wykażmy sobie więcej tolerancji, sympatii, braku uprzedzeń, ciepła - napisała.

Plotek dołącza się do apelu aktorki. To właśnie otwartość na drugiego człowieka i empatia są tym, czego  najbardziej potrzebuje ten świat.

Więcej o: