Otylia Jędrzejczak szczerze opowiedziała o stracie dziecka. "Partner nie odwiedził mnie w szpitalu"

Otylia Jędrzejczak to kobieta, która bardzo wiele przeszła. Mimo sukcesów sportowych, życie prywatne nie oszczędziło pływaczki. Na kartach swojej autobiografii Otylia przedstawiła bolesne przeżycia, z którymi musiała zmagać się przez lata.

O Otylii Jędrzejczak przestało być głośno, gdy poświęciła się macierzyństwu. Sportsmenka powróciła jednak, by przedstawić swoją autobiografię pod tytułem "Moja historia", która nasycona jest ważnymi przeżyciami pływaczki - również tymi bolesnymi.

Książka skupia się nie tylko na karierze Otylii - mowa w niej także o życiu prywatnym, które zgotowało jej prawdziwe piekło na ziemi. W związku z promocją książki medalistka powróciła wspomnieniami do trudnych chwil.

Otylia o traumie, z którą przyszło jej żyć

Swego czasu w mediach dużo mówiło się o tragicznym wypadku samochodowym, spowodowanym przez Otylię Jędrzejczak. Zginął w nim brat sportsmenki. Utytułowana pływaczka usłyszała wówczas zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, po czym została skazana na dziewięć miesięcy pozbawienia wolności oraz prace społeczne.

W tym czasie mocno ucierpiał jej wizerunek. Otylia niemal z dnia na dzień przestała być uważana za dumę narodu. Jędrzejczak nie próbowała uniknąć bolesnego tematu tragicznej śmierci Szymona. W książce wspomina, jak trudno było jej poradzić sobie z następstwami wypadku. Pływaczka wyznała, że borykała się z myślami samobójczymi, od których odwiodła ją troska o rodziców. 

Nie jest to jednak koniec życiowych tragedii, które spotkały sportsmenkę. W swojej autobiografii Otylia zdradziła również szczegóły poprzednich związków, a także opowiedziała o poronieniu.

Otylia Jędrzejczak - poronienie

W "Mojej historii" Otylia poruszyła kolejny bolesny temat z przeszłości, jakim jest utrata dziecka. Podobnie jak w przypadku śmierci brata, Jędrzejczak potrzebowała bardzo wiele czasu, aby pogodzić się z zaistniałą sytuacją. Nie uzyskała także wsparcia od ówczesnego partnera, który nawet nie odwiedził jej w szpitalu.

Tak, wprawdzie powiedziałam mu, że nie musi mnie odwiedzać, ale ja na jego miejscu i tak bez wahania spakowałabym się i przyjechała - wyznała Otylia.

Takie zachowanie bliskiej osoby nie pomogło sytuacji i odbiło się na stanie psychicznym pływaczki. Otylia wytłumaczyła, z czym wiąże się utrata dziecka.

Przeżycie poronienia ma ogromny wpływ na psychikę i może skończyć się depresją. Powrót do normalnego życia albo decyzja o kolejnej ciąży bywają naprawdę trudne. Boisz się i zastanawiasz, jak będzie tym razem - napisała w autobiografii.

Jędrzejczak udało się uporać z niewyobrażalnie bolesną przeszłością i stanąć na nogi jako pewna siebie i spełniona kobieta. Aktualnie jest szczęśliwą matką dwójki dzieci, które wychowuje z kochającym i troskliwym partnerem - Pawłem Przybyłą.

Więcej o: