Urszula Brzezińska-Hołownia wyznała, że obawia się wygranej męża. "Staram się to odroczyć w swojej głowie"

Agnieszka Woźniak-Starak gościła w newonce.radio żonę Szymona Hołowni. Urszula Brzezińska-Hołownia opowiedział o pracy w lotnictwie i związku z kandydatem na prezydenta.

Agnieszka Woźniak-Starak wróciła do pracy w mediach, a wraz z wiosenną ramówką internetowego newonce.radio, ruszyła jej autorska audycja "Life Balance". Podczas jednej z nich wspominała tragicznie zmarłego męża Piotra Woźniaka-Staraka. Tym razem jej gościem była Urszula Brzezińska-Hołownia, żona kandydata na prezydenta Szymona Hołowni oraz kobieta- pilot samolotów odrzutowych. 

Zobacz wideo Agnieszka Woźniak-Starak pokazała dom

Agnieszka Woźniak-Starak w rozmowie z Urszulą Brzezińską-Hołownią

Żona Szymona Hołowni jest oficerem i jedną z czterech kobiet w Polsce, która pilotuje samoloty myśliwskie. Pierwotnie Urszula myślała, że zostanie kontrolerem lotów. Nie sądziła, że może zasiąść za sterami samolotu. 

Nie wyobrażałam sobie, że kobieta może latać - wyznała Urszula Brzezińska-Hołownia w newonce.radio. 

Panie płynnie przeszły do tematu związku Szymona i Uli. Okazało się, że to prezenter zainicjował pierwszy kontakt z kobietą 6 lat temu za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Szymon napisał do mnie na Facebook'u. Zobaczył mnie gdzieś na liście pilotów i zainteresowało go, że jestem kobietą - powiedziała żona kandydata na prezydenta. 

ZOBACZ: Żona Szymona Hołowni opowiedziała o ich pierwszej randce. Szymon nie zrobił na niej dobrego wrażenia. "Byłam przerażona"

Urszula mówiła, że gdy poznała Szymona, myślała, że się nie dogadają, bo są przedstawicielami dwóch znacznie innych światów. Jednak w ich przypadku to zdaje egzamin. 

To, że jesteśmy tak inni, mamy tak inne potrzeby, tak inne światy, że to daje nam po pierwsze komfort tego, że dalej jesteśmy sobą. Nie ingerujemy sobie w to życie. Cały czas siebie zaskakujemy w czymś, robimy coś nowego dla siebie i to mi się wydaje, że się bardzo dobrze sprawdza - powiedziała Brzezińska-Hołownia. 

Agnieszka Woźniak-Starak zapytała swojego gościa o udział jej męża w wyborach prezydenckich. Czy była zaskoczona, że Szymon Hołownia postanowił wystartować w wyborach? Prowadząca wygłosiła teorie, w której uważa, że to Ula, będąc wojskową rządzi w związku i sprawiła, że Szymon startuje w wyborach. 

Dużo osób tak myśli, że wracając do domu, przebieram się jeszcze raz w mundur i mówię, co ma zrobić. Wiesz, wynieś śmieci, a teraz wyprowadź psa, a teraz kandyduj. U nas wszystko jest wypracowane na zasadzie jakiegoś kompromisu, przedyskutowane w zgodzie ze sobą. [...] Trochę mnie zaskoczył, nie aż tak bardzo. W domu on bardzo dużo mówi o polityce. Ja się nie spodziewałam się tego, jak go poznałam, że on tak bardzo jest zaangażowany w ten świat polityki i to nie jest tylko bierny obserwator - mówiła żona Hołowni. 

Urszula stwierdziła, że wierzy, że wraz ze startem Szymona coś zmieni się w polityce i od tej pory rządzenie krajem nie będzie zarezerwowane tylko dla wąskiego grona osób. Uważa, że jej mąż wnosi świeżość, do polityki, dlatego start w wyborach jej nie przeraził. Agnieszka zapytała Ulę, czy obawia się wygranej Szymona. 

To jest dla mnie najgorszy temat, jaki mogłaś poruszyć, bo trochę staram się to odroczyć w swojej głowie. Jestem świadoma, że do tego dojdzie, wierzę w to, że do tego dojdzie. [...] Jeżeli okaże się, że moja praca okaże się niemożliwa albo straci na jakości, albo uniemożliwi swobodę działania moich kolegów i koleżanek, to będę musiała zrezygnować - stwierdziła Brzezińska-Hołownia. 

Pani oficer wyznała, że chciałaby odczarować funkcję pierwszej damy i nie być tylko bierną towarzyszką swojego męża. Chciałaby wprowadzić coś nowego i "przywrócić ludzki wymiar tej funkcji".