Meghan Markle przegrała z tabloidem! Sędzia odrzucił zarzuty. Wydawca gazety chce, aby zapłaciła 50 tys. funtów

Meghan Markle nie ma powodów do radości. Sąd oddalił wniesione przez nią zarzuty przeciwko tabloidowi, a aktorce przyjdzie najpewniej zapłacić wysokie koszta postępowania sądowego.

W ubiegły piątek Sąd Najwyższy w Londynie wydał oświadczenie w sprawie sformułowanych przez Meghan Markle roszczeń przeciwko tabloidowi "Mail on Sunday". Zarzuty uznane zostały za bezzasadne i odrzucone. Na aktorkę czeka jednak jeszcze jedna przykra niespodzianka.

Zobacz wideo Czego nie wiesz o księżnej Dianie? Obejrzyj nasze wideo!

Meghan Markle przegrała w sądzie z tabloidem

W piątek 24 kwietnia rozpoczął się proces, jaki Meghan Markle wytoczyła gazecie "Mail on Sunday". Przypomnijmy, że aktorka pozwała tabloid za opublikowanie prywatnych wiadomości z ojcem, które, wyrwane z kontekstu, stawiały ją w negatywnym świetle. Sam zaś fakt upublicznienia korespondencji miał mieć fatalny wpływ na relację aktorki z Thomasem Markle. Jednakże pomimo tego, że Meghan Markle zatrudniła byłego prawnika księżnej Diany, nie udało jej się wygrać tej sprawy.

W piątek, 1 maja, Sąd Najwyższy w Londynie uznał bowiem wniesione przez aktorkę zarzuty za "bezzasadne". Sędzia Mark Warby powiedział w swym orzeczeniu:

Nie uważam, by zarzuty odnosiły się do sedna sprawy. (...) Część z nich zostaje wykreślone jako nieistotne, część jako niewystarczająco przedstawione, część jako niewspółmierne do celu sprawy.

Wniesione przeciwko tabloidowi zarzuty zostały odrzucone już w pierwszym orzeczeniu. Mark Warby uznał też, że intencją czasopisma nie było zaognienie konfliktu pomiędzy aktorką a jej ojcem.

Meghan Markle ma jednak kolejny problem. Jak się bowiem okazuje, wydawca czasopisma domaga się, aby żona księcia pokryła koszty postępowania sądowego, które wynoszą 50 tys. funtów. Przypomnijmy, że aktorka i książę Harry od końca marca są "niezależni finansowo" od rodziny królewskiej, a więc taki wydatek na pewno ich nie ucieszy.

Jesteście zaskoczeni decyzją sądu?