Doda o urokach domowej izolacji. "Poprawiła" urodę i częściej kłóciła się z Emilem. "Byliśmy skazani na siebie"

Dorota Rabczewska zakończyła dobrowolną izolację! Wokalistka nie będzie dłużej ukrywać się przed wirusem, o czym opowiedziała Marcinowi Cejrowskiemu w wywiadzie transmitowanym na Instagramie. Doda zdradziła, jak ewoluowała jej relacja z mężem. "Nie zamierzam się rozwodzić".

Dorota Rabczewska była gościem Marcina Cejrowskiego w jednym z wywiadów z cyklu "Kwarantanna Live", które transmitowane są za pośrednictwem Instagrama. Wokalistka w rozmowie zdradziła, jakie ma aktualnie podejście do zamykania się w domu i izolowania od społeczeństwa. Poglądy Dody w przeciągu miesiąca zmieniły się diametralnie. Artystka wróciła do pracy i sprzeciwia się wprowadzaniu kolejnych obostrzeń. A jak kwarantanna wpłynęła na jej relację z mężem? Przez ostatnie 30 dni kłóciła się z Emilem dwa razy częściej!

Zobacz wideo Emil dba o żonę! Zorganizował jej domowe SPA.

Doda chce rozwieść się z Emilem?

Na to pytanie Doda udzieliła jednoznacznej odpowiedzi w rozmowie z portalem "Plejada.pl". 30-dniowa kwarantanna nie zniszczyła jej miłości do Emila. Wokalistka wyznała, że pomimo częstszych kłótni nie zamierza rozstawać się ze swoim ukochanym, jednak radzi to tym, którzy zauważyli, że nie potrafią razem żyć w czasie izolacji.

Super, u mnie czy bym była na kwarantannie czy nie na kwarantannie, to i tak [miłość] byłaby taka sama. Też nie zamierzam się rozwodzić przez to, że przez trzydzieści dni byliśmy skazani na siebie. Kłóciliśmy się dwa razy częściej i godziliśmy się dwa razy częściej, więc chill. Kwarantanna zdemaskowała wiele rzeczy: toksyczne relacje. Po co się męczyć z kimś, skoro nie jesteś z nim w stanie wytrzymać 30 dni w jednym pokoju?

Rabczewska trzymała Emila "na smyczy"? Przez miesiąc nie chciała wypuszczać go z domu!

Tego biednego męża nie wypuszczałam, bo zarazi mnie wszystkim, co przyniesie do domu. 

DodaDoda Instagram/ @plejadapl

Wokalistka wspomniała również o swojej urodzie. Doda zauważyła ewidentną zmianę w swoim wyglądzie, podobno na lepsze! Internauci już jakiś czas temu zwrócili uwagę na to, jak prezentuje się bez sztucznych rzęs.

Ta kwarantanna bardzo mi się przydała i poprawiła urodę. Chwycił mnie ten botoks czy nie? - zażartowała.

Dorota nie zamierza już ukrywać się w domu. Znów chodzi do pracy i stara się powrócić do normalnego funkcjonowania. Rabczewska opowiedziała, jak na przestrzeni kilkudziesięciu dni zmienił się jej stosunek do izolacji.

Popadłam w totalną panikę i bardzo bałam się tego wszystkiego. Reagowałam bardzo emocjonalnie. Średnio co dwa dni wrzeszczałam do telefonu, że trzeba zamknąć wszystkie miejsca publiczne, wszyscy mają siedzieć w swoim areszcie domowym. Ale tak po czterech tygodniach, kiedy już wylałam na siebie wszystkie możliwe spirytusy, nie widzę się ze swoimi znajomymi, coś jest nie tak... Mój światopogląd zmienił się całkowicie po miesiącu. Wyszłam wówczas z domu, ten strach mi odszedł, znowu zaczęłam cieszyć się życiem, zaczęłam uprawiać sport na świeżym powietrzu, normalnie otwierać klamki i normalnie żyć. Jeżeli już zachoruję, to wezmę się w garść i człowiek przez te dwa tygodnie przeleży z gorączką.
 

Doda nadal dba o swoich najbliższych. Rodzicom wysłała maski i przyłbice ochronne, jednak mama wokalistki nie zamierza w nich chodzić przez wzgląd na trudności z oddychaniem i mało estetyczny wygląd.

Matka powiedziała, że będzie wyglądać jak idiotka. Sąsiadki będą się z niej śmiać. To też musi być design. Ciechanów fashion week!

Cieszymy się, że humor jej nie opuszcza! Dorota jak zwykle jest w formie i zaraża fanów pozytywną energią!