Maja Hyży do tej pory niechętnie mówiła o partnerze. Wreszcie zdradziła, jak się poznali. "Amor strzelił"

Maja Hyży po raz pierwszy zdradziła, w jaki sposób poznała swojego partnera, z którym teraz spodziewa się dziecka.

Kilka dni temu Maja Hyży ogłosiła, że jest w ciąży, a tym samym spodziewa się trzeciego dziecka. To będzie jednak jej pierwsze dziecko z nowym partnerem, którego ukrywała przez długi czas. Teraz po raz pierwszy opowiedziała, jak go poznała.

Zobacz: Maja Hyży jest w ciąży! Wokalistka ogłosiła, że będzie mieć trzecie dziecko

Zobacz wideo Maja Hyży opowiada o ciąży

Maja Hyży o nowym partnerze

Dopiero niedawno wokalistka ujawniła, że nie jest już singielką. Na Instagramie zaczęła coraz śmielej publikować zdjęcia z tajemniczym mężczyzną, któremu często zasłaniała twarz. Wtedy stało się jasne, że w życiu Mai znów zagościło uczucie i jak się teraz okazuje, była to miłość od pierwszego wejrzenia.

W rozmowie z serwisem jastrzabpost.pl Maja Hyży po raz pierwszy opowiedziała, jak poznała nowego partnera, Konrada.

Mieszkaliśmy bardzo blisko siebie. Na tym samym osiedlu. Powiedzieliśmy do siebie tylko "dzień dobry" i od tego się zaczęło. Jesteśmy teraz w tym miejscu, w którym jesteśmy. Poszliśmy na kawę i Amor strzelił. Ja już mam swoje lata. Jestem po trzydziestce. Nie wierzyłam, że można zakochać się od pierwszego wejrzenia. A można.

Maja Hyży podkreśliła również, że Konrad od początku wiedział, czym ona się zajmuje i zdawał sobie sprawę, że jest znana w mediach.

Konrad wiedział, że jestem osobą popularną. Ale to jest osoba, która kompletnie nie zwraca na to uwagi. To nie dlatego powiedział do mnie "dzień dobry". Przynajmniej tak mówił. To się czuje, że osoba jest bezinteresowna. To bardziej chodziło o osobę. Najpierw wrażenie wizualne, a później spotkaliśmy się wspólnie – mentalnie, intelektualnie i zaiskrzyło - powiedziała.

Maja Hyży zdradziła przy okazji, że na razie Konrad jej się nie oświadczył, a ona sama marzy o tym, żeby założyć białą suknię ślubną i wyjść za mąż. Dodała jednak także, że nie ma presji czasowej i ustalonych dat. Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko czekać na zdjęcia Mai w białej sukni.