Edyta Herbuś na livie wyjawiła, do czego posuwają się jej fani. "Dostaję bardzo dużo zdjęć penisów". Gąsowski znalazł rozwiązanie

Edyta Herbuś, jako znana tancerka, ma wielu fanów. Niektórzy z nich posuwają się jednak za daleko i swoje uwielbienie wyrażają w bezwstydny sposób. O kłopotliwej sytuacji gwiazda opowiedziała Piotrowi Gąsowskiemu.

Edyta Herbuś, jedna z najbardziej znanych polskich tancerek, spędza izolację w domu wraz ze swoim ukochanym. Artystka pozostaje jednak w stałym kontakcie ze swymi fanami, pokazując na Instagramie, jak spędza czas: opalając się lub uczestnicząc w wirtualnych pokazach mody. Ostatnio jednak Herbuś wzięła udział w livie z Piotrem Gąsowskim, podczas którego zdecydowała się na pewne wyznanie.

Zobacz wideo Edyta Herbuś wspomina udział w

Edyta Herbuś dostaje od fanów nagie zdjęcia

Przypomnijmy, że Edyta Herbuś dała się poznać polskim telewidzom dzięki udziałowi w "Tańcu z gwiazdami". Partnerowała m.in. Marcinowi Mroczkowi oraz Jakubowi Wesołowskiemu. Z okazji 15-lecia tego programu w Polsce, tancerka była jedną z osób zaproszonych przez Piotra Gąsowskiego do instagramowego live'a. Podczas tej rozmowy opowiedziała jednak nie tylko o swoich wspomnieniach związanych z show. Edyta Herbuś podzieliła się z rozmówcami także pewną kłopotliwą kwestią. Jak się bowiem okazuje, psychofani gwiazdy znaleźli nie najlepszy sposób na wyrażenie swojej sympatii:

Ostatnio dostaję bardzo dużo zdjęć penisów. Od różnych facetów. Nie wiem, co z tym robić. Chyba otworzę jakąś galerię - powiedziała.

Na słowa artystki żartobliwie zareagował Piotr Gąsowski:

Może wysyłaj je do mnie - zaproponował.

Rozumiemy, że Edyta Herbuś jest atrakcyjną i zdolną tancerką, a przez to ma wielu miłośników. Trzeba jednak przyznać, że taka sytuacja może być dla gwiazdy bardzo niekomfortowa. Do panów przesyłających tancerce zdjęcia swoich genitaliów apelujemy, aby przestali to robić. Zamiast zdjęć penisów mogą artystce wysłać kwiaty, albo po prostu pozytywną energię. To zdecydowanie wystarczy.