Szef KRRiT odpowiedział Telewizji Polskiej na materiał "Wiadomości" o Rusin i Szycu. Władze TVP nie będą zadowolone

Szef KRRiT napisał list do TVP w związku z wyemitowaniem prześmiewczego i obraźliwego materiału Macieja Sawickiego na temat Kingi Rusin i Borysa Szyca w "Wiadomościach".

Wraca sprawa Kingi Rusin, która po gali rozdania tegorocznych Oscarów bawiła się na imprezie u Beyonce i Jaya-Z. "Wiadomości" TVP wyśmiały dziennikarkę konkurencyjnej stacji za jej wpisy i w nieprofesjonalny sposób przedstawiły jej osobę. Ponadto w materiale Macieja Sawickiego wspomniano o alkoholizmie Borysa Szyca, z którym aktor zmagał się kilka lat temu. Do KRRiT trafiła skarga, na którą dziś reaguje jej szef, Witold Kołodziejski. Władze Telewizji Publicznej nie będą zadowolone.

Zobacz wideo Monika Zamachowska o aferze z Kingą Rusin

Szef KRRiT napisał list do TVP

Wirtualne Media podają, że szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wystosował do władz Telewizji Polskiej list.

Przewodniczący KRRiT skierował do TVP wystąpienie, w którym poinformował, że w ocenie KRRiT główny serwis informacyjny telewizji publicznej nie może służyć do przedstawiania typowo tabloidowych doniesień z prywatnego życia celebrytów, nawet jeśli te wiadomości zyskały popularność w mediach społecznościowych - podaje Teresa Brykczyńska, rzeczniczka prasowa KRRiT.
 

Warto dodać, że to nie ostatni raz, kiedy główny serwis informacyjny TVP próbuje zdyskredytować gwiazdy konkurencyjnej stacji. W ostatnich wydaniach "Wiadomości" kilka chwil poświęcono rodzinie Justyny Pochanke. Oberwało się też tacie Moniki Olejnik, który nie żyje. Ataki na dziennikarki były najprawdopodobniej reakcją na materiał TVN o obchodach rocznicy katastrofy smoleńskiej, podczas których władze nie zastosowały się do obowiązujących zasad bezpieczeństwa w czasie epidemii, a także zachowania samego Jarosława Kaczyńskiego, który - mimo obowiązującego wszystkich Polaków zakazu - odwiedził zamknięty dla innych Cmentarz Powązkowski.

ZOBACZ TEŻ: Do KRRiT wpływają skargi na materiał "Wiadomości", w którym uderzono w mamę Pochanke. "Brak rzetelności i bezstronności"