Joanna Brodzik o swoim dzieciństwie: "Byłam obiektem sensacji, wyzywano mnie od bękartów"

Joanna Brodzik udzieliła szczerego wywiadu. Aktorka opowiedziała o niełatwym dzieciństwie i braku empatii ze strony katolickiej małomiasteczkowej społeczności.

Joanna Brodzik to jedna z najbardziej lubianych polskich aktorek, która od wielu już lat tworzy szczęśliwą rodzinę z Pawłem Wilczakiem. Przypomnijmy tylko, że w ubiegłym roku aktor przypomniał o swoim wielkim talencie, grając w filmie "Pan T.". Joanna Brodzik z dumą towarzyszyła mężowi na premierze, przez co para ukróciła plotki o kryzysie. Przy okazji aktorka zachwyciła wszystkich swoją naturalną urodą.

Oni zakochali się na planie filmowym. Obejrzyjcie nasze wideo.

Zobacz wideo

Joanna Brodzik w szczerym wywiadzie

Joanna Brodzik udzieliła ostatnio szczerego wywiadu dla "Wysokich Obcasów". Aktorka opowiedziała w nim m.in. o swoim niełatwym dzieciństwie. Joanna urodziła się jako nieślubne dziecko pary nastolatków, a wychowana została przez babcię. To w małym miasteczku stanowiło ogromną sensację. Pozbawieni empatii mieszkańcy często oglądali się za dziewczynką i wyzywali od bękartów.

Byłam obiektem sensacji - wyznała aktorka.

Joanna jako dziecko spotkała się także z brakiem akceptacji i miłosierdzia ze strony kościoła:

Byłam ochrzczona z wody. Ksiądz się nie zgodził, by mnie ochrzcić w kościele.

Dalej wspomina:

Kiedy chciałam przygotować się do pierwszej komunii świętej, siostra katechetka powiedziała moim koleżankom, żeby się ze mną nie zadawały, bo jestem bękartem - opowiedziała aktorka.

Mała Joanna mogła liczyć jedynie na wsparcie i miłość swojej babci, która próbowała walczyć z okrucieństwem małomiasteczkowej społeczności.

Babcia poszła wtedy do katechetki i ją spoliczkowała, a potem powiedziała mi, że do komunii nie przystąpię, i że pana Boga ma się w sercu" - przywołuje Joanna Brodzik.

Joanna Brodzik namawia do empatii

W wywiadzie dla Wysokich Obcasów piękna aktorka wyjawiła również, że w młodości miała problemy z samoakceptacją. Zmagała się z kompleksami i wstydziła, że szybko urósł jej biust. W liceum zaczęła zajadać niepokoje i pomimo tego, że była najlepszą uczennicą w klasie, nie wierzyła w siebie.

 

Na swoim Instagramie Joanna Brodzik wytłumaczyła, dlaczego zdecydowała się na tak szczery wywiad:

Chcę zaprosić do aktu odwagi wobec wstydu inne kobiety. I mężczyzn. Do stworzenia dla siebie nawzajem bezpiecznej, opartej na empatii i tolerancji przestrzeni do wysłuchania i bycia wysłuchanym. Wierzę, że to, co zdarzyło się nam w trakcie pracy, może posłużyć innym.

Bardzo doceniamy odwagę Joanny Brodzik i jesteśmy wdzięczni, że opowiedziała o swoich trudnych doświadczeniach. Jesteśmy przekonani, że szczery wywiad aktorki pomoże wielu ludziom oraz przyczyni się do zmiany mentalności, uwrażliwienia i otwarcia na drugiego człowieka.

JP

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.