"Historia jednej miłości". Michał Piróg opowiedział o swoim pierwszym związku. "On wychodzi i mnie całuje w centrum miasta"

Michał Piróg jest jedną z gwiazd, które zgodziły się wziąć udział w akcji "Historia jednej miłości", organizowanej przez wydawnictwo OsnoVa, Vogue Polska oraz Kampania Przeciw Homofobii we współpracy z Gazeta.pl. Opowiedział, jak wyglądał jego pierwszy związek.

Michał Piróg jest jedną z polskich gwiazd, które otwarcie mówią o swojej orientacji homoseksualnej. Tancerz zawsze otwarcie podchodzi do tego tematu, nic więc dziwnego, że zgodził się zostać bohaterem nowej akcji "Historia jednej miłości", którą organizuje wydawnictwo OsnoVa, Vogue Polska oraz Kampania Przeciw Homofobii we współpracy z Gazeta.pl. W ramach akcji Michał Piróg opowiedział o swoim pierwszym związku.

Zobacz wideo Historia jednej miłości. Akcja Vogue, Wydawnictwa OsnoVa, Kampanii Przeciw Homofobii i Gazeta.pl

Pierwszy związek Michała Piróga

Michał Piróg nie ukrywa, że swoją pierwszą miłość poznał w Poznaniu 20 lat temu na tanecznych warsztatach. To właśnie tam w głowie zwrócił mu przystojny Brazylijczyk.

Jestem na warsztatach na Biennale Tańca Współczesnego u Ewy Wojciechowskiej. Mam zajęcia z Afrą Crudo. W sali jest jakieś 10 lat starszy, cholernie przystojny Brazylijczyk. Ale ja się bronię, bo przecież biennale się skończy... Mam zajęcia ostatnie, on już tego dnia wyjeżdża, my z grupą zostawaliśmy jeszcze kilka dni. Podjeżdża tramwaj, żegnamy się "Do zobaczenia, do zobaczenia". Całą grupą i on wychodzi i mnie całuje. W Polsce, 20 lat temu, w centrum miasta. Prosto w usta - powiedział.

Michał Piróg przyznał, że zupełnie go nie obchodziła reakcja innych ludzi, bo właśnie wtedy całkowicie się zakochał i postanowił zmienić swoje życie.

Pakuję się, wyprowadzam do innego miasta i rozpoczyna się, jak to w telenoweli, gorący brazylijsko-polski romans, który trwa sielankowo, bardzo długo i cudownie. To superzwiązek, który bardzo dużo mnie uczy, ponieważ podejście Latynosa do kwestii homoseksualnej jest tak bardzo otwarte i pokazuje, że ten świat może być tak normalny i tak piękny, że ja z tego związku wynoszę jedną z największych pewności, że nigdy nie należy rezygnować z tego, kim jesteśmy. Że nawet jeżeli będzie nam ktoś uprzykrzał życie, to najważniejsze jest to, jak i przy kim zasypiamy i się budzimy, jak spędzamy czas, jak piękne jest i może być nasze życie, w momencie gdy jesteśmy sobą i jesteśmy szczęśliwi. A to, co inni myślą, to tylko dodatek, który czasami rani, ale nie jest w stanie zniszczyć tego, co przeżywamy. A warto przecież potem w przyszłości powiedzieć, że część życia była piękna - powiedział Michał Piróg.

"Historia jednej miłości"

Michał Piróg nie jest jedynym bohaterem akcji "Historia jednej miłości". O swoich związkach opowiedzą także scenarzystka Marta Konarzewska, aktor Michał Piróg, dziennikarz Piotr Grabarczyk, artysta Karol Radziszewski, fotografka Celestyna Król, krytyk teatralny i kulinarny Maciej Nowak, aktor Tomasz Tyndyk oraz autor powieści Tomasz Jędrowski.

Historie w całości będzie można usłyszeć od środy 4 marca, przez kolejne 8 dni, na Facebooku i Instagramie Gazeta.pl, Vogue.pl, wydawnictwa OsnoVa i Kampanii Przeciwko Homofobii. Ale takie historie nosimy w sobie wszyscy: trudne, emocjonalne, czasem skrywane. Podzielcie się nimi i wspólnie pokażmy, że każda miłość jest tą „dobrą”. Postujcie filmiki oraz teksty na swoich profilach na Facebooku i Instagramie z hashtagiem #historiajednejmilosci.

Więcej o:
Komentarze (5)
"Historia jednej miłości". Michał Piróg opowiedział o swoim pierwszym związku. "On wychodzi i mnie całuje w centrum miasta"
Zaloguj się
  • bruna5

    Oceniono 3 razy 3

    Przynajmniej nie ściemnia jak Kuba W. czy Tomasz K, którzy wstawiają lipę z udawanymi dziewczynami, tzw przykrywkami.

  • salome123

    Oceniono 5 razy 3

    Lubiłam tego pana aż do momentu, gdy w jakimś programie o modelach czy początkujących projektantach jeden z uczestników chciał z nim porozmawiać na imprezie, a on na niego wyskoczył z pyskiem, wyrzucając z siebie burackie: "Czy ty wiesz, kim ja jestem?!". Zwykły cham i śliski celebryta, kolejny znający się absolutnie na wszystkim.

  • art_102

    Oceniono 4 razy 2

    Jestem osobą otwartą, jestem osobą hetero, co w tym konkretnym artykule, nie ma żadnego znaczenia. Przyjaźnię się, i to blisko, z gejami, lesbijkami, toleruję nawet niektórych pisowskich oszołomów, bo to zawsze jakiś godny politowania wypierdek.
    Jednak strawienie tego wylewu, jest nieosiągalne!

  • rozal1971

    Oceniono 4 razy 0

    Powinien jeszcze ze szczegółami opowiedzieć jakich lubrykantów używali. Opowieść byłaby bardziej romantyczna.

  • carolina_reaper

    Oceniono 3 razy -1

    Za bardzo mi tu gownem smierdzi

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX