Sprawa pochówku Piotra Woźniaka-Staraka na Mazurach trafiła do sądu. Jest wniosek o ukaranie

Giżycka policja złożyła wniosek o ukaranie w związku z pochówkiem urny z prochami Piotra Woźniaka-Staraka w grobie, który znajduje się poza obrębem cmentarza. Sprawę rozpatruje Sąd Rejonowy w Giżycku, o czym poinformował Sąd Okręgowy w Olsztynie.

Serwis Onet.pl donosi, że Komenda Powiatowa Policji w Giżycku skierowała 10 lutego wniosek do Sądu Rejonowego w Giżycku o ukaranie w związku z pochówkiem urny z prochami Piotra Woźniaka-Staraka poza obrębem cmentarza (czyli o czyn z art 18 ust. 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1959 roku o cmentarzach i chowaniu zmarłych w zw. z art. 12 ust. 3 tej samej ustawy - jak czytamy w serwisie Onet.pl).

Zobacz wideo

Sąd zajmie się sprawą pochówku Woźniaka-Staraka

We wniosku złożonym przez Komendę Powiatową Policji w Giżycku widnieje nazwisko Mirosława S., który jest obwiniony o popełnienie tego wykroczenia.

Według ustaleń policji, jego przewinienie ma polegać na tym, że w dniu 30 sierpnia 2019 r. w jednej z miejscowości na terenie gminy Giżycko dokonał pochówku urny z prochami Piotra Woźniaka-Staraka w grobie murowanym na działce, która nie stanowi cmentarza - czytamy w serwisie Onet.pl.

Termin rozprawy sądowej już został wyznaczony na 20 kwietnia 2020 roku na godzinę 10. rano.

Śmierć Piotra Woźniaka-Staraka

Piotr Woźniak-Starak zginął w tragicznym wypadku 18 sierpnia 2019 roku na jeziorze Kisajno na Mazurach, w okolicach Giżycka. Producent filmowy płynął swoją motorówką wraz ze znajomą i oboje wypadli z niej podczas wykonywania manewru skrętu. Kobiecie udało się dopłynąć do brzegu o własnych siłach, natomiast poszukiwania Piotra Woźniaka-Staraka trwały pięć dni. Jego ciało zostało znalezione w jeziorze, a według biegłych, Piotr Woźniak-Starak zginął na miejscu.

Jego pogrzeb odbył się pod koniec sierpnia 2019 roku. Msza odbyła się w czwartek, 29 sierpnia, w Konstancinie-Jeziornej, natomiast urnę z prochami producenta pochowano w specjalnie przygotowanym grobowcu na terenie jego posiadłości na Mazurach. Miejsce to od początku budziło niemałe kontrowersje i jak się okazuje, dalej budzi.