Osoba związana z Kancelarią Prezydenta odpowiada Kindze Rusin: Prezydent nie śledzi jej w mediach społecznościowych [TYLKO U NAS]

Kinga Rusin wystosowała w czwartek oświadczenie do Andrzeja Dudy, w którym nawiązała do oburzającego materiału w "Wiadomościach" w TVP. Nasz informator związany z Kancelarią Prezydenta skomentował całą sytuację.

Kinga Rusin ostro zareagowała na materiał, który pojawił się w głównym wydaniu "Wiadomości" na kanale TVP. Materiał dotyczył jej przygód w Hollywood, które szeroko opisywała na swoim instagramowym profilu. Dziennikarka zapowiedziała, że przygotuje pozew przeciwko Telewizji Polskiej i wystosowała oświadczenie do samego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy, w którym domaga się jego reakcji.

Kinga Rusin nie wysłała żadnego pisma?

Nasz informator ściśle związany z Kancelarią Prezydenta ma na ten temat inne zdanie. Domniemane oświadczenie, o którym pisała Kinga Rusin, nie dotarło do tej pory do Kancelarii Prezydenta, w związku z czym, Andrzej Duda nie ma się do czego odnosić:

List nie wpłynął do Kancelarii, a prezydent Andrzej Duda nie śledzi Kingi Rusin w jej mediach społecznościowych. Także nie za bardzo ma do czego się odnieść.

Źródło dodało również, że reakcja Andrzeja Dudy byłaby bez precedensu, zważywszy na jego wcześniejsze relacje z rodziną Kingi Rusin i Tomasza Lisa:

Nie przypominam sobie, aby Kinga Rusin zajęła jakieś stanowisko, gdy jej były mąż, red. Tomasz Lis zaatakował w 2015 roku w swoim programie telewizyjnym córkę Prezydenta - dodał.

Chodzi naturalnie o wpadkę Tomasza Lisa z 2015 roku, kiedy to dziennikarz przywołał w czasie swojego programu niezbyt mądry wpis z fałszywego konta Kingi Dudy na Twitterze. Choć Kinga Rusin rzeczywiście wtedy głosu nie zabrała, to Tomasz Lis przepraszał córkę prezydenta na Twitterze, w swoim programie i osobiście.

Kinga Rusin apeluje do prezydenta

Oświadczenie dziennikarki związane jest też ze środowym wystąpieniem prezydenta Andrzeja Dudy na konferencji prasowej. Prezydent zaprezentował swój sztab wyborczy i poruszył temat hejtu. Słysząc to, Kinga Rusin postanowiła zawalczyć o swoje dobre imię i poprosiła o potępienie przez niego praktyk Telewizji Publicznej.

W związku z Pana wczorajszą deklaracją, oczekuję, podobnie jak miliony Polaków, publicznego potępienia przez Pana takich praktyk TVP - napisała Kinga.

BO

Więcej o: