Księżna Kate opowiedziała w wywiadzie o macierzyństwie. "Mam ogromne poczucie winy"

Choć księżna Kate jest żoną przyszłego następcy tronu, wyznaje, że ma te same zmartwienia, radości, uczucia i emocje co każda matka.

Księżna Kate gościnnie wzięła udział w nagraniu podcastu Giovanny Fletcher "Happy Mum, Happy Baby". 38-latka opowiedziała w nim, jak łączy rolę mamy z królewskimi obowiązkami. Jak się okazuje, nie jest to wcale takie proste.

Zobacz wideo Księżna Kate to mistrzyni

Księżna Kate o roli mamy

W emocjonującym wywiadzie księżna opowiedziała, że pogodzenie macierzyństwa z pracą jest niezwykle trudne. Wielokrotnie miała wyrzuty sumienia, że nie poświęciła dzieciom wystarczającej ilości czasu.

Oczywiście, że mam ogromne poczucie winy. Każda kobieta, która jest matką tak ma. Nawet dziś rano Goergowi i Charlocie było przykro, że nie mogłam ich odwieźć do szkoły - wyznaje księżna Kate.

Nigdy nie miała wątpliwości co do roli, którą spełnia w swoim życiu. Jednak gdy pojawiły się dzieci, zmieniło się jej postrzeganie świata i pewnych wartości. W gorszych momentach wspomina te słowa:

Nie musisz być ciągle z dziećmi, gdy wiesz, że otoczone są dobrymi i kochającymi je ludźmi.

Księżna Kate przyznaje, że dużo łatwiej jej jest, gdy dostaje pomoc od bliskich. Uważa, że wszyscy mamy dobre i złe dni, a dla dziecka ważne jest, aby rodzice zawsze mieli ten lepszy dzień.

Jestem najbardziej szczęśliwa, gdy jestem z moją rodziną na wsi. Jesteśmy wszyscy razem, bawimy się i niczym nie przejmujemy. 

Podczas rozmowy z Giovanny Fletcher, księżna sporo opowiedziała o swoim życiu prywatnym. Dotychczas niechętnie mówiła o dzieciństwie i rodzinie. Okazuje się, że ogromny wpływa na księżną miała jej babcia, która ukształtowała jej osobowość, ale też podejście do macierzyństwa. Żona księcia Williama mówiła, że bardzo źle znosiła wszystkie ciąże.

BO, DK

Więcej o:
Komentarze (3)
Księżna Kate opowiedziała w wywiadzie o macierzyństwie. "Mam ogromne poczucie winy"
Zaloguj się
  • cerrie35

    Oceniono 10 razy 6

    A co ma powiedzieć. Wżeniając się w taką rodzinę wiedziała, że przede wszystkim będzie miała królewskie obowiązki. A co za tym idzie, rodzina odejdzie na dalszy plan. W dodatku wygląda to tak jakby mąż i dzieci naprawdę były dodatkiem, przydatnym jedynie do podlizywania się brytyjczykom. Coś za coś. I albo te dzieciaki (Im szybciej tym lepiej) to zrozumieją i dostosują się do tego kim są, albo będą przez całe życie cho***nie nieszczęśliwymi ludźmi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX