Odchudzona Adele zaśpiewała na ślubie przyjaciółki. Swoim występem zdementowała plotki o problemach z głosem. Ogień!

Adele nie przestaje zachywcać swoją metamorfozą. Tym razem gwiazda została zauważona w Londynie.

W ostatnim czasie Adele była na restrykcyjnej diecie. Wyrzeczenia opłaciły się. Wokalistka schudła ponad 40 kilogramów. Gwiazda nadal zwleka z oficjalnym zaprezentowaniem odchudzonej sylwetki, dlatego każde jej nowe zdjęcie wykonane przez paparazzi budzi niemałe sensacje. Podobnie stało się też w przypadku jej wspólnego selfie z Kingą Rusin.

Zobacz wideo Te gwiazdy też sporo schudły!

Adele wróciła na scenę

W sobotę wszędobylscy fotoreporterzy przyłapali Adele w Londynie, kiedy to brała udział w ślubie swojej przyjaciółki, Laury Dockrill. Wokalistka zjawiła się na przyjęciu w białym sweterku i długiej spódnicy w kwiaty. Uwagę zwracało też jej efektowne upięcie włosów.

Po tym jak do sieci trafiły pierwsze zdjęcia szczupłej Adele, fani zaczęli martwić się o to, czy wraz z dodatkowymi kilogramami, ich idolka nie straciła też silnego głosu. Okazuje się, że obawy były bezpodstawne. Na ślubie Adele weszła na scenę i zaśpiewała swoje największe przeboje, w tym "Rolling In The Deep".

 

Jak widać i słychać, piosenkarka cały czas zachwyca swoim wokalem. Niestety, nadal nic nie wiadomo na temat jej najnowszej płyty. Też czekacie na powrót Adele?