Ewa Stoch "komentuje" głośny wpis Kingi Rusin. "Dziękuję za inspirację do opisu". Zwróciła uwagę na poważny problem

Ewa Stoch zamieściła zdjęcia z Afryki, a do stworzenia opisu zainspirowała ją Kinga Rusin. Mocne przesłanie?

Kinga Rusin kilka dni po rozdaniu Oscarów zamieściła słynne już na cały świat zdjęcie z Adele, które okrasiła obszernym opisem. Prezenterka opowiedziała swoim obserwatorom o kulisach hucznego, sekretnego afterparty, na którym rozmawiała z Adele na temat butów, przyćmiła strojem Beyonce, a Jay Z uczył ją tańczyć. Zdjęcie wywołało sporo emocji w Internecie na całym świecie. Padło mnóstwo gratulacji, jednak nie zabrakło też memów, czy innych żartów z zachowania prezenterki. Ku naszemu zaskoczeniu do relacji Rusin z imprezy odniosła się Ewa Stoch, która żartując z dziennikarki, zwróciła uwagę na poważny problem biedy w Afryce.

Ewa Stoch żartuje z imprezy Rusin

Ewa Stoch ostatnie tygodnie spędziła w Afryce, co bacznie relacjonowała na Instagramie. W najnowszym poście podsumowała swój wyjazd w dość oryginalny sposób. Zażartowała z relacji Rusin i w podobnych słowach opisała ubóstwo, z jakim miała tam do czynienia. 

Za inspirację dla opisu dziękuję Kindze Rusin - napisała na samym początku Ewa Stoch. 

Nawiązując do pogawędki Adele z Kingą Rusin na temat butów, Ewa Stoch zwróciła uwagę na afrykańską biedę. Tam nie każdy może sobie pozwolić, żeby je w ogóle mieć.

Podczas ostatniej podróży do Afryki rozmawiałam z moją bratową o butach, a raczej ich braku u sporej części społeczeństwa, Masaj uczył mnie tradycyjnego tańca, choć nie przypuszczał, że znam kogoś, kto skacze równie wysoko. Wiem, to brzmi niewiarygodnie, ale zacznę od początku. Dwie drogi na krzyż, niezliczona ilość czegoś, co nazwalibyście barakami i około 50 tysięcy mieszkańców... - pisze żona słynnego skoczka.

Żona Kamila Stocha zaznacza, że nie było zbyt bezpiecznie i w przeciwieństwie do Kingi Rusin nie mogli bawić się do białego rana, a jedynie do zmroku. 

Miejsce, gdzie możesz zaszaleć, po prostu tam będąc, ale na pewno nie możesz się wyluzować, zwłaszcza kiedy jak cień podążają za tobą ludzie z najgorszymi chorobami tego świata (...) Bawimy się do białego... wróć! Do zmroku, bo kiedy robi się ciemno, na plaży nie jest bezpiecznie, a dzieci muszą jeszcze wrócić do domów w buszu - dodaje.

Kinga Rusin o tajnikach swojej sylwetki. "Jedyne ćwiczenia jakie robię, to rehabilitacyjne":

Zobacz wideo

Bieda i brak najpotrzebniejszych produktów niezwykle dotknęła Ewę Stoch. Z drugiej strony kobieta jest pod wielkim wrażeniem, jak niewiele trzeba.

Panuje tam totalna ciemność, nikt nie robi zdjęć. W wiosce każdy chwali mój ubiór, czują dumę, kiedy biała nosi afrykańskie wzory. Ja nie wiem co czuć, widząc kilkulatka w polarku w bałwanki, pożółkłe od użytkowania, kiedy temperatura przekracza 30 stopni w cieniu. Uśmiechnięci żyją tak skromnie, że rozdaję im większość moich ubrań. Proszą o szampon, tabletki przeciwbólowe, podpaski, tampony i wszystko, co mi zostanie... -kontynuuje.

Opis, jaki zamieściła Ewa Stoch, jest w żartobliwy sposób inspirowany relacją Kingi Rusin, jednak nie ma mowy tutaj o żadnym wyśmiewaniu prezenterki. Podoba nam się, że ta potrafiła wykorzystać zainteresowanie grzejącym tematem i przemycić przy okazji coś wartościowego. 

RG

Więcej o: