Syn Trumpa doskonale wie, dlaczego Oscary słabo się oglądały. To wina Brada Pitta

Przemowa Brada Pitta najwyraźniej nie spodobała się rodzinie Donalda Trumpa. Aktor poruszył w niej kwestie polityczne i skrytykował republikanów. W obronie ojca stanął jeden z jego synów - Eric Trump.

Syn Donalda Trumpa, Eric Trump, w mediach społecznościowych skrytykował przemowę Brada Pitta. Nazywając go "zadowoloną z siebie elitą" zrzucił na niego winę za słabą oglądalność tegorocznej ceremonii wręczenia Oscarów (a ta była niższa niż kiedykolwiek wcześniej). 

Słaba oglądalność Oscarów? To przez Brada Pitta

Brad Pitt wygłosił tak polityczną mowę, że Amerykanie się zdenerwowali - w końcu nikt nie chce ciągle słuchać narzekań "bogatych gwiazd". Eric na swoim instagramowym profilu wstawił zdjęcie aktora. 

Oglądalność tegorocznych Oscarów jest niższa o 25 proc. To zapewne dlatego, że Amerykanie nie lubią być ciągle napominani przez bogate, zadowolone z siebie elity. Elegancja przepadła, a Amerykanie nie chcą już tych ludzi w swoich domach - skwitował, obrazując swoje przemyślenia zdjęciem Brada Pitta.

Z biznesmenem zgodziło się wielu jego obserwatorów. W komentarzach również wyrażali swoje niezadowolenie:

Strata czasu. Nie oglądałem tego. Aktorzy nie lubią nas, tylko nasze pieniądze. Przestańmy oglądać ich filmy. Może wtedy będzie im zależeć, co myślimy.
Nie udało się odebrać ani jednej nagrody bez poruszenia politycznego tematu... Tak, jakby to miało wpływ na ludzi - czytamy.

Brad Pitt odebrał nagrodę dla najlepszego aktora drugoplanowego za rolę w filie "Pewnego razu w ... Hollywood". Podczas oscarowej przemowy zaatakował republikańskich senatorów. Zwrócił również uwagę na byłego doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego Johna Boltona, który nie mógł zeznawać w swoim procesie.

Powiedzieli mi, że mam tutaj tylko 45 sekund, czyli o 45 sekund więcej niż Senat dał Johnowi Boltonowi - powiedział.

Ranking najlepszych scen, w których Brad Pitt... je!

Zobacz wideo

Według The Hollywood Reporter transmisja telewizyjna Oscarów wyniosła średnio 23,6 miliona widzów. Była to najmniejsza oglądalność w historii tej jakże niezwykłej gali. Oglądalność spadła o ponad 20 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym.

BO

Więcej o:
Komentarze (50)
Syn Trumpa doskonale wie, dlaczego Oscary słabo się oglądały. To wina Brada Pitta
Zaloguj się
  • polakpl

    Oceniono 21 razy -7

    Ma rację, gdzie te amerykańskie filmy z lat 80 gdzie homoseksualizm był dewiacją, czarny czarnym, kobieta kobietą a mężczyzna mężczyzną.

  • robta_se_tak_dali

    Oceniono 7 razy -5

    Nie ma co komentować, od razu może powiem, że jestem pisim trollem i ruskim agentem, któremu śmierdzą onuce. Nuda. A teraz piszta, że jestem pisim trollem i ruskim agentem, któremu śmierdzą onuce.

  • moszna666

    Oceniono 9 razy -3

    Nominacja wydumanych beznadziejnych filmów durne polityczne przemówienia na gali.
    kto chce to oglądać

  • Ivana Ruban

    0

    Ludzie co wy piszecie !- nie zyjecie w Ameryce nie znacje tego Kraju a opinie macie taka jak byscie byli Obywatelami.

    Tu trzeba zyc aby sie wypowiadac!-tylko gdybacie I krytykujecie!- - zajmijcie sie I usprawnijcie Polske !!!

  • zdzisiopierdzisio

    0

    Erik Trump- kierwa ale krzywda!

  • postulat_22

    0

    Syn Trumpa - i wszystko jasne!

  • doristravel

    0

    Co za bzdura, dzięki Bradowi Pittowi oglądalność w ogóle jakaś była, tak jak i każdego filmu, w którym gra. A jeżeli kogoś dziwi, że John Bolton miał prawo do zeznań, to gratuluję praworządności. Trump ma dobre cechy, ale zaczyna dyktować warunki nawet w procesach sądowych.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX